preloader gif
0

Telegram chce być jak Clubhouse. I to bez żadnych zaproszeń!

Jeśli chodzi o ostatnie tygodnie w świecie mediów społecznościowych, doniesienia medialne o nowościach zdominował serwis Clubhouse. Platforma, która umożliwia udział w wieloosobowych tematycznych konferencjach głosowych stała się gorącym tematem wśród publikacji wielu influencerów reprezentujących przeróżne branże. Nie da się ukryć, że nutka tajemniczości związana z możliwością dołączenia do społeczności Clubhouse za pośrednictwem indywidualnych zaproszeń zrobiła robotę. Osobiście nie wierzę jednak w spektakularny sukces tego medium. Między innymi dlatego, że konkurencja nie śpi i już teraz kopiuje mechanizmy znane z Clubhouse. Czaty głosowe na Telegramie oferują już podobne rozwiązania i to bez żadnych zaproszeń!

Bartłomiej Luzak
0

Telegram z reklamami i płatnym dostępem „premium” już w 2021 roku!

Mimo że co kilka miesięcy w Google Play lub App Store wciąż pojawiają się nowe komunikatory, wśród liderów branży nie dochodzi do żadnych spektakularnych roszad. Czołówka wciąż należy do WhatsAppa i Messengera. Z kolei na rynku azjatyckim dominują LINE oraz WeChat. Na dalszych miejscach w rankingach często pojawia się również Telegram. To jeden z tych komunikatorów, które oferują dużo ciekawych i wygodnych rozwiązań, ale w wielu kręgach wygrał WhatsApp i obecnie trudno przekonać znajomych, żeby przetestowali platformę z papierowym samolocikiem w logo. I będzie to jeszcze trudniejsze, ponieważ twórcy Telegrama zapowiedzieli... pojawienie się reklam na swojej platformie.

Bartłomiej Luzak
0

Telegram z nowym edytorem wideo i animowanymi naklejkami

Ile komunikatorów znajduje się na pokładzie waszego smartfona? Mogę się założyć, że większość z was wskaże przynajmniej kilka takich produkcji, nie licząc nawet serwisów społecznościowych, które również umożliwiają nam prowadzenie tekstowych rozmów. Wybór jest ogromny i bardzo często musimy dostosowywać się do rozwiązań na które postawiła większość naszych znajomych. Ostatnio bardzo polubiłem się z Telegramem, ale co z tego, jeśli większość znanych mi osób korzysta z Messengera lub WhatsAppa? Platforma doczekała się właśnie kolejnej aktualizacji. Macie więc kolejny powód, aby przetestować ten komunikator i samodzielnie ocenić jak wypada na tle swoich konkurentów.

Bartłomiej Luzak
0

W końcu. Po wielu latach starań, Telegram doczekał się języka polskiego

Telegram stale się rozwija. Niemal każdego miesiąca użytkownicy tego komunikatora otrzymują nowe rozwiązania, których u konkurencji szybko nie zobaczymy. I choć jest ona spora i nie łatwo jest przekonać zatwardziałych użytkowników innych aplikacji, tak Telegram wciąż jest moim ulubioną aplikacją do komunikacji ze znajomymi, który zastępuje mi zarówno Messengera, jak i WhatsApp. Jednak od samego początku brakowało jej istotnego elementu. Chodzi o polską wersję językową. Jej brak był zapewne jednym z powodów, dlaczego ten komunikator nie cieszy się tak dużą popularnością, jak na zachodzie. To się teraz zmienia. Telegram jest już dostępny po polsku — a to dzięki zaangażowaniu polskiej społeczności użytkowników.

Piotr Kurek
0

Telegram wprowadza foldery ułatwiające zarządzanie rozmowami

Telegram stale się rozwija. Niemal każdego miesiąca użytkownicy tego komunikatora otrzymują nowe rozwiązania, których u konkurencji szybko nie zobaczymy. I choć konkurencja jest spora i nie łatwo jest przekonać zatwardziałych użytkowników innych aplikacji, tak Telegram wciąż jest moim ulubionym komunikatorem, który zastępuje mi zarówno Messengera, jak i WhatsApp. Wraz z nową aktualizacją, w aplikacji pojawia się narzędzie usprawniające zarządzanie prowadzonymi rozmowami i obserwowanymi kanałami. Foldery w Telegramie to coś, co przyda się tym, którzy z komunikatora korzystają nie tylko do komunikacji z rodziną, czy przyjaciółmi.

Piotr Kurek
0

Kolejna porcja nowości w aplikacji Telegram

Rynek komunikatorów został zdominowany przez WhatsApp i Messenger - aplikacje, które należą do Facebooka. Telegram można uznać za niszę, ale ma on sporą grupę oddanych fanów, którzy na każdym kroku przekonują mnie do „przesiadki”. Aplikacja doczekała się właśnie nowej aktualizacji oznaczonej numerem 5.15. Wśród nowości pojawił się np. ulepszony moduł „People Nearby 2.0”. Nie zabrakło też małej niespodzianki z okazji walentynek.

Bartłomiej Luzak
0

Telegram z nowościami: niewielkimi, ale pewnie i one znajdą swoich amatorów

Telegram jest doskonałym przykładem tego, jak sprawnie i bez udziwnień można rozwijać komunikatory internetowe. Właściwie każda aktualizacja przynosi fajne zmiany, na które grzechem byłoby specjalnie narzekać. Owszem: można z nich nie korzystać, ale nikomu tak na dobrą sprawę nie przeszkadzają, bo i dlaczego? No dobrze, to jakie zmiany zaserwowano nam w aplikacji tym razem?

Kamil Świtalski
0

Telegram z nowościami na nowy rok

Końcówka roku w aplikacjach i grach mobilnych nie była szczególnie interesująca. App Store w okresie świątecznym był zamknięty dla deweloperów, a Google Play niczego nowego i specjalnego nie miał do zaoferowania. Świąteczne promocje, choć obecne, również nie były tak wystrzałowe, jak sylwestrowe fajerwerki. Nie oznacza to jednak wcale, że nie dostajemy niczego. Twórcy Telegrama nie zawiedli i po raz kolejny przygotowali dużą aktualizację swojego komunikatora — w sam raz na początek 2020 r.

Piotr Kurek
0

Telegram. Kolejne nowości i usprawnienia w komunikatorze

Telegram rozwija się w zawrotnym tempie. To mój ulubiony komunikator — zarówno na urządzeniu mobilnym, jak i komputerze. Bezproblemowa i szybka synchronizacja wiadomości, masa świetnych rozwiązań, w tym rozmowy grupowe, połączenia głosowe i wideo, rozbudowane opcje dostosowania interfejsu do własnych potrzeb. Programiści nie spoczywają na laurach i z każdą kolejną aktualizacją oferują szereg nowości. Sprawdźmy więc co ciekawego zawitało do komunikatora w udostępnionej właśnie aktualizacji.

Piotr Kurek
0

Telegram: komunikator dodający opcje, które nie irytują, a cieszą

Komunikatory to jedne z aplikacji, po które najczęściej sięgamy na naszych smartfonach i komputerach. Tak, bycie ciągle online zdeklasowało SMSy, połączenia telefoniczne (czy, jak wolicie, głosowe) zeszły na dalszy plan — ale powiadomienia z komunikatorów właściwie nie ustają. Nie będę udawał specjalnie zdziwionego, bo sam jestem jednym z nich. Ale o ile w większości produktów mamy dość wszędobylskiego przeładowania gadżetami i informacjami które nas zupełnie nie interesują, to twórcy Telegrama podchodzą do tematu znacznie... rozsądniej. I ostatnia aktualizacja jest tego doskonałym przykładem.

Kamil Świtalski
Do
góry