preloader gif
0

Twitter zabiera się za porządki. W grudniu znikną nieaktywne konta

Twitter jest idealny w swojej prostocie, ale... no właśnie, to trochę miecz obosieczny. Bo przez to, żee zakładanie tam konta jest takie ekspresowe i nieskomplikowane, wielu użytkowników skusiło się na stworzenie profilu w serwisie, ale z korzystaniem sprawy mają się już nieco gorzej. Efekt? Tysiące pustych profili, które co najwyżej zabierają loginy i są wielkimi cmentarzyskami starych czasów. Dlatego też administracja serwisu podjęła decyzję o porządkach. Na czym takowe będą polegać?

Kamil Świtalski
0

Jeszcze ciemniejszy Twitter? To już możliwe. Także na Androidzie

Przyznam szczerze, że już straciłem rachubę w liczeniu tekstów na temat ciemnych trybów na iOS i Androida. Najnowsze trendy w wyglądzie samych systemów, jak i zainstalowanych na nich aplikacji wymuszają na twórcach dostosowanie się do nowych wymogów i standardów. Niektórym idzie to bardzo sprawnie (Microsoft), inni wciąż mają mają problemy (Google). Pozostaje jeszcze jedna kwestia — ciemny tryb nie jest zbyt ciemny dla osób, które korzystają ze smartfonów z ekranami OLED. Twitter, po długich miesiącach prac i testów udostępnia wyczekiwaną funkcję . Lights out w końcu trafia na Androida.

Piotr Kurek
0

Nowa funkcja Twittera była serwisowi potrzebna od dawna. Lepiej późno, niż wcale

Twitter to moje ulubione medium społecznościowe. Korzystam z niego od lat i udało mi się tam stworzyć listę obserwowanych kont, które lubię i... nie ukrywam, że zaglądam tam z przyjemnością. Z jednej strony to najbiedniejsze, w której użytkownicy dostają najmniej dróg ekspresji. Bo nie co ukrywać, ze z porównaniem do Facebooka, wypada ono po prostu biednie. Ale z każdym rokiem przybywa tam nowych funkcji — i najświeższa z nich z pewnością ucieszy tych, w których dyskusjach dzieje się aż za wiele.

Kamil Świtalski
0

Więcej gifów na Twitterze — animowane szaleństwo na całego!

Co do tego że Twitter nie jest najbardziej popularną platformą społecznościową w Polsce - nikt raczej nie ma wątpliwości. Firma w ogóle nie radzi sobie tak dobrze, jak... przewidywano, że będzie sobie radzić jeszcze kilka lat temu. Mimo wszystko jego twórcy robią co tylko w ich mocy, by nie tylko zatrzymać przy sobie użytkowników — ale też przyciągnąć nowych. Czasem są to rewolucyjne zmiany na miarę przewrócenia platformy do góry nogami i zmiany jej pierwotnych założeń, czasem — jak dziś — znacznie mniejsze. Ale prawdopodobnie równie potrzebne, bo w końcu kto nie lubi sobie czasem zaszaleć i zilustrować przekazywanych treści okolicznościowym gifem? Teraz sprawa staje się jeszcze przyjemniejsza!

Kamil Świtalski
0

Twitter chce być bardziej jak… Instagram. Dziwny pomysł, ale niech próbują

Nie jest żadną tajemnicą, żę Twitter nie radzi sobie tak dobrze, jak oczekiwaliby tego właściciele. No, przynajmniej pod względem finansowym. Twórcy platformy przespali sporo szansy na monetyzację, a po latach sprawy okazały się w tym zakresie dużo trudniejsze, niż by sobie tego życzyli. Trudno mówić o tym, aby platforma była jakimś niszowym serwisem społecznościowym. Owszem, w Polsce najpopularniejsze są tam głównie dyskusje polityczne, ale w innych zakątkach świata sprawy niekoniecznie wyglądają w ten sposób. I mimo że od dawna można do tamtejszych wpisów dodawać multimedia, najświeższa aktualizacja Twittera pokazuje nowy kierunek którego — szczerze mówiąc — się po niej nie spodziewałem.

Kamil Świtalski
0

Twitter odbiera funkcjonalności tylko po to, by je znów przywrócić

Serwisy społecznościowe przyzwyczaiły nas do tego, że to właśnie one decydować będą o tym, co jako pierwsze widzimy na ekranach domowych portali i aplikacji. Czasy chronologicznego wyświetlania treści są już dawno za nami i mimo, że większość użytkowników uważa tę zmianę za zbyt daleko idącą, niewiele serwisów potrafi przyznać się do błędu i zaoferować alternatywną metodę pokazywanie tego, co uważamy za najważniejsze. Po kilku miesiącach testowania, Twitter zdecydował się udostępnić nowy tryb wyświetlania treści w aplikacji mobilnej.

Piotr Kurek
0

Nawet Google nie obroniło się przed scamem dotyczącym Bitcoinów

Naciągacze znajdują coraz bardziej kreatywne sposoby wyłudzania pieniędzy i zachęcania ludzi do klikania w podejrzane linki. Nie dalej jak tydzień temu, świat obiegła informacja o tym, że ofiarą oszustów padł Elon Musk. Będąc precyzyjnym, jego nazwisko zostało wykorzystane w zmasowanej akcji namawiającej do inwestowania w Bitcoiny. Założyciel Tesli miał rzekomo oddać równowartość 65 milionów dolarów w kryptowalutach. Warunkiem było oczywiście zainwestowanie własnych środków. Akcja była wiarygodna dzięki przejęciu zweryfikowanych kont na Twitterze, które podawały dalej ten news. Dziś, dotarły do nas informacje o tym, że kolejny „duży gracz” padł ofiarą hackerów. Co ciekawe, jest nim samo Google!

Bartłomiej Luzak
0

Twitter testuje nową funkcję, która… naprawdę mnie zdziwiła

Twitter w ostatnich miesiącach przechodzi bardzo dużo rozmaitych przemian, które nie każdemu przypadły do gustu. Nowe funkcje, zmiany kluczowych opcji, wpisy które kompletnie nas nie interesują zalewające ekran główny serwisu. Takie "usprawnienia" irytują użytkowników, którzy coraz częściej narzekają na zagrania ze strony administracji. Ale teraz ekipa odpowiedzialna za ten serwis społecznościowy testuje nową funkcję, która... jest odwrotnością wszystkiego, co serwowali nam do tej pory. A to naprawdę dziwne zagranie.

Kamil Świtalski
0

Czy nowy sposób filtrowania wiadomości na Twitterze będzie działał?

Facebook już dawno wprowadził na swojej platformie filtry, które pozwalają odsiewać spam od ważnych wiadomości, które przychodzą do nas od nieznajomych. Niestety, algorytmy te często sprawiają problemy. Nie raz spotykałem się już z sytuacją, że wiadomość, którą przesyłałem do kogoś, kto nie był na liście moich znajomych, nie docierała ani do klasycznego folderu „odebrane” ani do tego oznaczonego jako „inne”. Dopiero kiedy dana osoba otwierała okno konwersacji na moim profilu, wiadomość pojawiała się w historii konwersacji. Dlaczego o tym piszę przy okazji artykułu na temat Twittera? Ponieważ mam dziwne obawy, że wprowadzane właśnie rozwiązania mogą doprowadzić do bardzo podobnych sytuacji…

Bartłomiej Luzak
0

Czy to koniec nieoficjalnych aplikacji do obsługi Twittera? Firma zakręca kolejne kurki

Twitter w Polsce to jeden z najpopularniejszych serwisów społecznościowych do wymiany opnii. Ja z tego medium korzystam raczej sporadycznie, choć nie ukrywam, że śledzę w nim dość sporo osób z różnych branż. Do obłsugi społecznosciówki na swoim telefonie używam rozwiązań firm trzecich — głównie aplikacji Echofon. Od wielu już lat Twitter stara się ograniczyć dostęp do niektórych swoich rozwiązań, a w konsekfencji pozbawić użytkowników ważnych funkcji i zmusić do sięgnięcia po oficjalne narzędzia. Jeśli korzystacie z Twitterific, Tweetbot i wielu innych, mam dla was złą informację. Twitter postanowił odciąć kolejne, bardzo ważnne funkcje wpływające na wygodę korzystania z serwisu z wykorzystaniem nieoficjalnych aplikacji.

Piotr Kurek
Do
góry