preloader gif
0

Z Battle Grid Companion gra w Battleship na Switchu będzie znacznie wygodniejsza!

Gra w statki to jedna z tych rozrywek, które w świecie bez smartfonów mama serwowała mi gdy za dzieciaka bardzo się nudziłem. Nie graliśmy jednak ani na komputerze, ani na plastikowej planszy. Do gry w statki wystarczyły dwie kartki papieru i dwa długopisy. Czasy się jednak zmieniły i ten prosty tytuł został przejęty przez firmę Hasbro, która stworzyła grę planszową Battleship. Pod koniec lat 60 kartki papieru zastąpiły plastikowe elementy, które można było kupić w zestawie. Z czasem, gra trafiła również na komputery, konsole i smartfony. Aplikacja, którą chciałbym wam dzisiaj przedstawić to narzędzie, które uzupełnią grę Battleship na Switcha. Dzięki Battle Grid Companion, smartfon będzie mógł posłużyć za dodatkowy kontroler do konsoli.

Bartłomiej Luzak
0

Bounden: bo do tanga trzeba dwojga

Game Oven, holenderskie studio, nie jest już z nami. Na szczęcie ich gry wciąż są dostępne w sklepach mobilnych. Jego założyciel Adriaan de Jongh wciąż ma się dobrze i tworzy produkcje, które mają w sobie wiele uroku i innowacyjności. Bounden nie jest może grą nową, lecz jej niespotykana mechanika zachęciła mnie do podzielania się kilkoma słowami na jej temat.

Kamil Świtalski
0

It’s a Space Thing — dobrych gier wieloosobowych nigdy dość!

Większość wspomnień związanymi z grami wideo jakie mam sprzed lat, związana jest z dzieleniem się swoim hobby z innymi. Wspólne posiedzenia przed telewizorem czy komputerem, podczas których rywalizowaliśmy w grupie ze sztuczną inteligencją albo... między sobą. Dlatego tak chętnie przyglądam się wszystkim produkcjom pozwalającym na zabawę więcej niż jednej osobie, które tylko wpadną w moje ręce. Bo trzeba pamiętać, że wśród gier mobilnych to nie tylko Heroes of Might & Magic III HD nadaje się do wspólnego grania. Jest tego znacznie więcej, a It's a Space Thing to jedna z tych produkcji, przy której można bawić się w parze na jednym urządzeniu. A pojęcie wszystkich zasad nie zajmie nikomu więcej, niż kilku minut!

Kamil Świtalski
Do
góry