Talking Tom to gadający kot, z którym nagrywamy filmiki – nie rozumiem fenomenu tej aplikacji

10

Talking Tom to prosta aplikacja, bo trudno nazwać ją grą. Na środku ekranu znajduje się kot, którego możemy drapać, głaskać, ale także okładać po twarzy. Aplikacja daje nam także dostęp do kilku sztuczek z kotem. Główną funkcją w tym programie jest możliwość nagrywania tego wszystkiego wraz z własnym podkładem muzycznym i publikowanie na YouTube. Jak dla mnie banał i tandeta, a jednak aplikacja zdobywa sporą popularność.

Aplikacja Talking Tom doczekała się już dwóch wydań ze względu na popularność. Zarówno pierwsza, jak i druga edycja zostały pobrane z Android Marketu kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt milionów razy. Mówię tu o wersji darmowej, ale wersja płatna też może się pochwalić całkiem niezłym wynikiem, bo jest to około kilkuset tysięcy pobrań. Naprawdę spory wynik jak na tak prostą i jałową rozrywkę.

Na czym polega zatem gra w Talking Tom? Nie mam się wcale jak rozwinąć w tym temacie o więcej treści niż to, co zawarłem we wstępie do wpisu. Naprawdę. Ta aplikacja nie oferuje nic więcej, a wersja płatna od darmowej różni się praktycznie jedynie obecnością reklam w tej drugiej. Jedyna funkcja, o której jeszcze nie wspomniałem, to możliwość przeglądania filmików innych użytkowników.

Reklam w wersji darmowej jest natomiast ogrom. Wciąż wiszący na górze ekranu baner to jedno, ale praktycznie co chwilę pojawiają się komunikaty na przykład odnośnie instalacji jakichś innych aplikacji. Kompletnie nie rozumiem tego, jak wiele ludzi korzysta z takiego narzędzia, które liczbą reklam niesamowicie godzi w gust estetyczny.

Przetestujcie ten program sami i dajcie znać w komentarzach, co o nim sądzicie. Drugie wydanie Talking Tom w wersji darmowej jest dostępne tutaj, a w wersji płatnej za 4 złote – tutaj.


Testowane na telefonie HTC.

Partnerem technologicznym tej sekcji jest firma HTC, która dostarcza redakcji AntyApps sprzęt do testowania aplikacji dla systemów Android i Windows Phone 7.

Do
góry