Tap Archer — „Naciągnij i strzel” w wyjątkowo uproszczonym wariancie

1

Zrzut ekranu 2015-07-19 o 23.50.52

Jedna z pierwszych gier w jakie grałem na komputerze typu PC, były „zamki” oraz „czołgi”. Wspomniana maszyna pracowała wówczas na systemie MS-DOS a wspomniane nazwy, były oczywiście umownymi tytułami. Obie gry, polegały na turowym oddawaniu strzałów, w kierunku przeciwnika, znajdującego się na drugim końcu planszy. Ustawiało się kąt lotu pocisków oraz siłę strzału. Jeśli nie udało nam się trafić, kolejka przechodziła na przeciwnika. Później, na bazie wspomnianych tytułów, powstały Wormsy a nawet Angry Birds. Gra, którą chciałbym dzisiaj zaprezentować, to absolutny powrót do korzeni. Tu liczy się tylko kąt lotu oraz siła strzału. Bez żadnych dodatkowych urozmaiceń.

Na „dzień dobry”, nie mogło oczywiście zabraknąć synchronizacji z Google+. W tym wypadku, połączenie gry z serwisem społecznościowym, pozwala odblokowywać acheivementy i rywalizować ze znajomymi. Jak zwykle jest to dodatkowy bonus, który tak na prawdę nie wnosi nic nowego do gry, a wręcz przeszkadza. Okienko z prośbą o pozwolenie na połączenie kont, potrafi pojawić się na ekranie już kiedy rozpoczniemy całą zabawę, przerywając dobrze wymierzony strzał.

Zrzut ekranu 2015-07-19 o 23.51.07

Tak jak napisałem we wstępie, Tap Archer to gra, którą cechuje wyjątkowa prostota. Niestety, nie wszystkim spodoba się taka forma całej zabawy. W starych grach tego typu, mogliśmy przynajmniej zmieniać broń lub korzystać z pewnych ulepszeń. Tu, nie ma nawet wiatru, który co kilka rund, mógłby pokrzyżować nasze plany. Zabrakło też trybu gry wieloosobowej, dlatego naszym jedynym przeciwnikiem, będzie sztuczna inteligencja.

Zrzut ekranu 2015-07-19 o 23.51.14

Co w takim razie oferuje Tap Archer? Niekończącą się rozgrywkę, polegającą na naciąganiu łuku i oddawaniu strzałów w kierunku przeciwnika. Za każdym razem kiedy uda nam się trafić, nasz bohater przebiega kilka kroków i zdobywa kolejny punkt. Na horyzoncie pojawia się kolejny przeciwnik, a my od nowa musimy wyczuć, z jaką siłą mamy strzelić i pod jakim kątem ustawić łuk.

Zrzut ekranu 2015-07-19 o 23.51.00

Tap Archer to niestety gra, która bardzo szybko się nudzi. Schemat całej rozgrywki, przy każdym przeciwniku wygląda dokładnie tak samo. W grze zabrakło mi również śladu po poprzednim strzale. Zamiast niego, na planszy pojawia się linia, wskazująca dokąd naciągnęliśmy cięciwę, przy poprzednim ruchu. Podsumowując, tytuł spodoba się tylko tym graczom, którzy cenią sobie prostotę i nie lubią udziwnień w podobnych gierkach. Ja, tym razem, podziękuję.

Ocena autora

Ocena 3
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry