Terra Noctis – najlepszy platformer na iOS?

0

Czy wiedzieliście, że śniące się po nocy horrory też mają duszę? Nigdy nie myślałem o tym, aby personifikować sny, ale na taki pomysł wpadli twórcy platformówki Terra Noctis. Wcielamy się w niej w zły sen właśnie, przypominający nieco czarnego kota, który ma problem – bo wcale nie jest zbyt straszny. Jest jednak dla niego nadzieja, ale najpierw wyruszyć trzeba w podróż…

Terra Noctis interesowało mnie już wcześniej, a teraz w końcu miałem czas sprawdzić tę perełkę. Perełkę przez duże P.

Nie będę skrywał entuzjazmu dla tej gry, bo to zupełnie bez celu – i tak mi się nie uda. Terra Noctis jest klasycznym przedstawicielem platformówek, gatunku szczególnie popularnego w latach dziewięćdziesiątych. I uwierzcie mi, że bylibyście w stanie kogoś mniej obeznanego przekonać, że tytuł ten wywodzi się właśnie z tego okresu. Przepiękna, stylizowana i ręcznie rysowana oprawa rzuca się w oczy od razu – ale to nie koniec.

Budowa plansz, zagadki, elementy do zbierania na planszach, w miarę prości w pokonaniu przeciwnicy, więksi bossowie, zróżnicowane światy – przecież to wszystko nazwy rozdziałów z podręcznika zatytułowanego „jak zbudować klasycznego platformera”. Na szczęście autorzy przerobili tę książkę od A do Z, dzięki czemu nie tylko wszystko jest na swoim miejscu, ale jeszcze wybitnie dopracowane. Aż trudno uwierzyć, że wymagają za swój produkt tylko 0.79 euro.

Po około godzinie z kawałkiem gry licznik ukończenia wskazywał mi ledwo -naście procent. A i tak podstawowe przejście plansz to dopiero początek – bonusów do wyszukiwania na sprytnie zaprojektowanych lokacjach nie brakuje. Ogromnie cieszy też potraktowanie z szacunkiem gracza i nie podstawianie mu zagadek dla ćwierć inteligentnego szympansa. Jasne, to nie są jakieś tajemne kody do rozszyfrowania przez tęgie mózgi, ale z drugiej strony – odpowiedzi nie zawsze są oczywiste. Kapitalnie wypada też sterowanie – tutaj idziemy w lewo/prawo, skaczemy i „opadamy”. Do tego możliwe jest strzelanie specjalnymi pociskami, co rozwiązano poprzez przyporządkowanie tej funkcji górnej części ekranu. I wbrew pozorom – sprawdza się to świetnie.

Terra Noctis to produkt, za który warto zapłacić spokojnie kilkadziesiąt złotych. Jak nikt go nie przeniesie na współczesne konsole – będę zdziwiony. Wy możecie go kupić za ledwo niespełna 4 złote. Nie zrobienie tego to byłoby coś złego.

Terra Noctis możecie nabyć tutaj.

Do
góry