Thor: The Dark World, czyli Gameloft znów przenosi kinowy hit na małe ekrany [iOS/Android]

2

thor

Chyba nie przesadzę, pisząc, że Gameloft na rynku mobilnym to koncern pokroju EA na desktopach. Może nie cieszy się tak złą opinią jak producent FIFY i innych, ale ma z nim wiele wspólnego na innych polach. Przygotowywanie wysokobudżetowych produkcji mocno bazujących na mikropłatnościach wychodzi Gameloftowi całkiem nieźle. Gracz otrzymuje produkt bezpłatnie, ale tak czy siak prędzej zapłaci, jeśli chce cieszyć się nim na poważnie. Nie inaczej jest z nowym Thorem.

Emitowany właśnie na dużych ekranach sequel zatytułowany Thor: Mroczny Świat (Thor: The Dark World) to wdzięczny temat na grę. Mamy tutaj superbohatera z uniwersum Marvela, antagonistę pragnącego zniszczyć wszechświat, a także barwne postaci, dużo akcji i względnie wciągającą (jakkolwiek oklepaną) fabułę. Czy jednak wcielenie się w syna Odyna na małym ekranie zapewnia dostatecznie dużo zabawy?

Gra jest typową zręcznościówką, w której jako Thor przemierzamy kolejne mapy, niszcząc i miażdżąc za pomocą młota Mjölnira wszystko na naszej drodze. Rozgrywkę, mimo trójwymiarowej grafiki, przedstawiono w rzucie izometrycznym, a kamera dynamicznie zmienia swoje położenie względem pola bitwy, co ma najwyraźniej oddać więcej dynamizmu. Podczas zabawy zwiedzimy wszystkie 9 światów oraz stawimy czoła ich mieszkańcom. Sceneria będzie się zmieniała dynamicznie – od wymuskanych korytarzy Asgardu, a na mroźnych pustkowiach Jotunheim skończywszy.

2013-11-13_131928

Sterowanie jest tutaj bardzo proste. Za pomocą pojedynczych stuknięć palcem wydajemy Thorowi polecenia, atakujemy wrogów i siejemy ogólny zamęt. Dwa palce to rzut młotem w wybranym kierunku, a do tego oddano nam do dyspozycji jeszcze kilka przycisków ekranowych, za pomocą których możemy przywoływać wojowników towarzyszących nam podczas walki (wbrew pozorom odgrywają oni bardzo istotną rolę, a wśród naszych towarzyszy znajdziemy grono pobocznych bohaterów z filmu/komiksów), leczyć się lub atakować za pomocą specjalnych mocy.

2013-11-13_131938

Czym by była gra Gameloftu bez mikropłatności? Nie inaczej jest w tym przypadku. W Thorze znajdziemy aż trzy rodzaje waluty. Złoto znajdujemy na każdym kroku i służy ono do regularnego ulepszania naszego bohatera, jego mocy oraz popleczników. Diamenty są już znacznie rzadziej spotykane i pozwalają naturalnie na wykupowanie potężniejszych ulepszeń oraz szybszy rozwój. Nad wszystkim góruje waluta Uru, którą najłatwiej zdobyć za pomocą przelewu. Jej głównym atutem jest to, że może być wymieniana zarówno na diamenty jak i złoto (w odpowiednich proporcjach rzecz jasna).

2013-11-13_131952

Graficznie Thor prezentuje się ładnie. Modele postaci wykonano starannie, a animacje towarzyszące bitwom i sceneria cieszą oko. Niestety nie na długo, bo szybko przekonujemy się, że niewiele w gruncie rzeczy tam widać. Gra jest bardzo dynamiczna i o ile nie posiadamy tabletu z 10-calowym ekranem, nie uraczymy się tymi wszystkimi efektami na tyle, by móc je podziwiać. Na małym wyświetlaczu smartfona Thor: The Dark World będzie jedynie namiastką tego, czym może być w istocie.

Thor: The Dark World nie jest złą produkcją, ale trudno pisać o niej w superlatywach. Jak przystało na Gameloft, gra wymaga do działania połączenia z siecią (w przeciwnym wypadku otrzymywałem komunikat o błędzie), a także bardzo mocno bazuje na mikropłatnościach. To dość oczywista konsekwencja tego, że nie płacimy za nią ani grosza przy pobieraniu z Google Play. Do wad należy też dopisać względny chaos na ekranie, który na małych urządzeniach uniemożliwia dojrzenie czegokolwiek. Niemniej jest to tytuł całkiem przyjemny i dający wiele przyjemności – szczególnie, gdy lubimy herosów Marvela i sympatyzujemy w zręcznościówkach typu hack’n’slash.

czworkaqrcodepobierz

Do
góry