TikTok znowu na cenzurowanym. Aplikacją usunięta z App Store i Google Play

0

Serwis społecznościowy bez którego nie mogą żyć dzieci i nastolatki po raz kolejny naraził się władzom Indii. To nie pierwszy raz, gdy standardy bezpieczeństwa aplikacji zostają podważone. Indyjski rząd zdecydował się na podjęcie bardzo drastycznych kroków. TikTok, razem z 59 innymi chińskimi tytułami został usunięty z Google Play i App Store.

TikTok to serwis, który zastąpił rosnące w siłę Musical.ly po tym jak wykupiła go firma Bytedance. Dziś ma on już ponad 800 milionów aktywnych użytkowników. Duża ich część pochodzi z Indii, ale w tej chwili nowi amatorzy krótkich filmów nie mogą pobrać aplikacji z Google Play i App Store. Jak można przeczytać na Twitterze ministra Raviego Shankara Prasada, 59 aplikacji dostało bana ze względu na bezpieczeństwo, obronność, suwerenność i integralność Indlii, a także w trosce o bezpoeczeństwo i ochronę danych ludzi mieskzających w tym kraju. Brzmi to wyjątkowo poważnie, ale, co ciekawe, ban dotyczy tylko nowych użytkowników. Jeśli obywatel Indii pobrał już TikTok na swój smartfon, wciąż może z niego korzystać i robić aktualizacje.

TikTok wystosował już oświadczenie z którego dowiadujemy się, że platforma dostosuje politykę bezpieczeństwa do rządowych zaleceń. Podkreślono, że TikTok nie dzieli się żadnymi danymi z zagranicznymi podmiotami, ani rządem Chin. Przedstawiciele aplikacji zostali też zaproszeni na spotkanie z władzami w celu uzgodnienia dalszego działania.

Jestem ciekaw, o co poszło tym razem. Wśród aplikacji, które zniknęły z Google Play i App Store były również takie tytuły jak Cam Scanner i UC Browser. Poprzednim razem, gdy TikTok usunięto z Google Play i App Store chodziło o brak ochrony dzieci przed nieodpowiednimi treściami. Czy tym razem powód zbanowania aplikacji był inny>

Co zrobić, żeby przetrwać na TikToku?

Muszę przyznać, że nie raz instalowałem już TikToka i po kilku godzinach rezygnowałem z aplikacji, nie mogąc już „odzobaczyć” niektórych filmików. Ostatnio jednak nauczyłem się personalizować algorytm platformy i coraz więcej treści trafia w moje poczucie humoru. Regularne klikanie przycisku „nie interesuje mnie” przy produkcjach polskich tiktokerów i oznaczanie ikoną serca ciekawych materiałów zdziałało cuda w ciągu kilku dni. Jeśli macie siłę, żeby jeszcze raz dać szansę serwisowi TikTok – polecam tę sztuczkę. Okazuje się, że wśród powtarzalnych „czelendży” i „playbacków” można wyłuskać zabawnych twórców.

Do
góry