Tiny Keepers: jak szybko podejmujesz decyzję?

0

tkthumbnail (1)

Mam słabość do uroczych postaci, które sprawiają wrażenie wyjątkowo bezbronnych. Chyba kobiety już tak po prostu mają, co wiąże się z niejakim instynktem macierzyńskim, że każdego osobnika o czarnych oczkach i płaczliwym wyrazie twarzy przytuliłyby do serca. Inaczej nie jestem w stanie wyjaśnić reakcji, jaka występuje po napotkaniu w Google Play aplikacji, której ikoną jest właśnie taki bohater. Większy problem znajduję w tym, że podobne programy nic konstruktywnego do życia nie wnoszą, a i tak spędzam nad nimi długie godziny…

Zrzut ekranu 2016-08-17 o 19.17.16

Tiny Keepers, bo o tej grze mowa, to całkiem przyjemna zręcznościówka, jednak kilka pierwszych przegranych razów wywołało we mnie spore uczucie konsternacji. Przecież skaczę i wciąż „koniec gry”. A wystarczyło najpierw doczytać instrukcję. Otóż w grze mamy do czynienia z dwoma rodzajami bohaterów, których niesłychanie łatwo rozpoznać: dobrych i złych. Twórcy bazują na naszych skojarzeniach, bo to wszakże oczywiste, że szkieletor kojarzy się źle (kostucha, piekło, mrok), a rycerz jak najbardziej dobrze (bohaterstwo, odwaga, pomoc). To akurat postaci, z którymi mamy do czynienia na samym początku, później jest jeszcze ciekawiej.

Zrzut ekranu 2016-08-17 o 19.17.34

Wracając do zasad, chodzi o to, że dobre postaci zachowujemy przy życiu, natomiast antybohaterów – niestety, nie potrzebujemy ich. Wszyscy w równym rządku pojawiają się na planszy, dochodząc do skraju urwiska (niżej może czekać ich woda, skały, a nawet nieskończony kosmos). Naszym zadaniem jest szybkie decydowanie, którzy mają przeskoczyć na bezpieczną stronę, a którzy prosto w dół. Zależnie od tego stukamy palcem w prawą lub lewą stronę ekranu naszego urządzenia. Liczy się jednak czas reakcji, więc nie możemy zastanawiać się nad tym w nieskończoność. U góry widoczny jest czerwony pasek uciekających sekund; gdy dobiegnie do końca, kończymy rundę. Im więcej postaci uda się przenieść (błąd również skutkuje zakończeniem tury), tym więcej punktów i diamentów uzbieramy. Te później możemy wymieniać na nowych bohaterów i scenerie plansz.

Zrzut ekranu 2016-08-17 o 19.17.24

Tiny Keepers to typowa zręcznościówka, w której liczy się refleks. Zarówno zbyt wolna reakcja, jak i choćby mały błąd skutkuje natychmiastową przegraną. Na szczęście można zaczynać ciągle od nowa, bez limitu żyć czy szans, więc gra tak naprawdę nigdy nie kończy. Uwaga jednak na reklamy, które co prawda mogą zapewnić nam powrót do miejsca „skuchy”, ale mogą nieco irytować. Jeśli chodzi o oprawę graficzną, to nie da się przejść obok niej obojętnie, zwłaszcza jeśli ma się duże serce… Tiny Keepers to gra idealna dla tych, którzy wartką akcję wolą oglądać w kinach.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry