Udany powrót do darmowego Todoist z wersji PREMIUM!

3

W ubiegłym roku postanowiłem znaleźć odpowiednie dla mnie narzędzie, pozwalające lepiej zarządzać swoim czasem i zadaniami. Przetestowałem kilka różnych aplikacji pozwalających zapisywać i odhaczać określone cele w wielopoziomowych projektach. Ostateczny wybór padł na Todoist. W tym roku, skończyła mi się ważność karty kredytowej podpiętej pod aplikację a ponieważ zauważyłem, że rzadziej korzystam z list zadań, pozwoliłem sobie na stałe zrezygnować z tego narzędzia. Ostatnio, lista moich projektów znowu się powiększyła dlatego postanowiłem wrócić do ulubionej aplikacji. Ze zdumieniem stwierdziłem, że pojawiły się tam zmiany, dzięki którym bezpłatna wersja Todoist spełnia wszystkie moje potrzeby!

Tym, co sprawiało, że w ubiegłym roku, co miesiąc płaciłem za wersję PREMIUM, była multiplatformowość. W zależności od pory dnia, mam pod ręką komputer, tablet lub smartfon a przecież żeby praca z aplikacją miała sens, cały czas muszę coś zapisywać lub odhaczać. I jeszcze w ubiegłym roku, darmowa wersja aplikacji nie pozwalała zalogować się na jedno konto na kilku urządzeniach. Wygląda jednak na to, że twórcy Todoist zmienili nieco strategię. Po tym jak ponownie zainstalowałem aplikację w smartfonie, okazało się, że bez problemu mogę to zrobić również na tablecie i komputerze, nie płacąc nawet złotówki!

Zmiany poszły w kierunku osób, które zarządzają większymi przedsięwzięciami w które zaangażowane są większe grupy pracowników. Nowe Todoist w wariancie PREMIUM wspiera do 25 osób na projekt, natomiast opcja DLA FIRM to 50 członków zespołu. Bonusami z płatnej wersji są także: etykiety i przypomnienia dla zadań, powiadomienia zależne od lokalizacji, dodawanie zadań przez e-mail, komentarze do zadań i przesyłanie plików, śledzenie produktywności i szablony projektów. Mam wrażenie, że Todoist ma teraz bliżej do Trello niż np. do Nozbe.

Dla mnie, najważniejsze jest to, że za darmo, mogę mieć dostęp do narzędzia z poziomu ponad 10 różnych platform. Co prawda widget na Apple Watch pozostawia wiele do życzenia ale mam nadzieję, że po aktualizacji systemu na zegarki i na niego przyjdzie pora. Na koniec, warto też dodać, że w maju, na platformie Todoist pojawiła się wreszcie funkcja na którą wszyscy czekali. Aplikacja synchronizuje się z Kalendarzem Google. Koniec z ręcznym wprowadzaniem dat. Dla mnie to idealne połączenie jeśli chodzi o organizację czasu. Synchronizację należy uruchomić z poziomu przeglądarkowej wersji Todoist.

Do
góry