Twitter ciągle się zmienia. Platforma pozwali ograniczać ile osób odpowiada na wpisy

0

Twitter po latach po prostu istnienia zaczyna budzić się z letargu i w ostatnich dwóch latach co rusz serwuje pakiety nowości. A to związane z designem, a to z długością wpisów i ograniczeniami, a to znowu z nowymi opcjami. I jeżeli jesteście szczęściarzami z ogromnymi zasięgami, to prawdopodobnie macie dość niekończącej się linii powiadomień (na szczęście wyłączanie informacji o dyskusjach w konkretnych wpisach czy wątkach od dawna nie jest już problemem) — to nadchodzi nowa opcja, która pozwoli narzucić większe limity w temacie. Brzmi niewinnie, ale to może okazać się prawdziwie rewolucyjną zmianą.

Uczestnicy konwersacji: nowa funkcja wkrótce zawita na Twittera

Na targach CES Suzanne Xie z Twittera opowiedziała co nieco na temat nowej funkcji, która w przyszłości ma zawitać na platformę. Chodzi o ograniczenie uczestników którzy mogą brać udział w dyskusji. I choć pierwszym skojarzeniem po takiej informacji może być liczbowe ograniczenie to nie — nic z tych rzeczy. Po prostu każdy użytkownik dodający nowy wpis w serwisie, będzie mógł określić kto może dołączyć do dyskusji. Wszyscy, grupa ludzi których obserwujemy / wspominamy, tylko ci których przywołujemy do dyskusji albo… tylko my.

Zobacz też: Twitter blokuje animowane PNG. Wykorzystywano je do ataku na epileptyków

To prawdziwie drastyczna zmiana, która z Twittera może zrobić coś w stylu platformy dyskusyjnej. Niby jest nią już teraz, ale obecnie — szczególnie w większych wątkach — łatwo się pogubić, sami użytkownicy bowiem non-stop się przekrzykują i wyjątkowo głośno przerzucają argumentami. W ten sposób najpopularniejsze konta będą miały szansę zachować dużo więcej kontroli nad tym co się dzieje, chociaż nie wierzę w jakiś przesadny spokój tego rozwiązania. Inna rzecz to taka, że nie jestem do końca przekonany, czy faktycznie chcieliby oni podejść do tematu po macoszemu — w końcu większa dyskusja to więcej rozgłosu, zatem i zasięgi znacznie lepsze.

Zobacz też: Twitter z poważną luką na Androidzie. Lepiej zrobić aktualizację

Na tę chwilę nie wiadomo ile przyjdzie nam czekać na wdrożenie nowych opcji ograniczenia uczestników konwersacji. Możliwe że jest to kwestia najbliższych dni, ale też wcale bym się nie zdziwił, gdyby kazano nam zaczekać na te zmiany kilka miesięcy. To Twitter, oni są dość nie przewidywalni w swoich działaniach ;-)

Do
góry