Duża aplikacja zniknęła z waszych zegarków. Zauważyliście jej brak?

0

Twitter dla apple watch

Wszystko wskazuje na to, że największy zegarkowy boom w świecie technologii mamy już za sobą. I akcentuję tutaj świat technologii, bowiem nie jest tajemnicą, że smartwatchami teraz zainteresował się świat mody. Także to nie jest tak, że ten segment rynku kompletnie wygasł, nic z tych rzeczy. No ale co z tego, skoro jedna po drugiej znikają z nich aplikacje — i to nawet te, od największych graczy na rynku. Ciekawy jestem, czy w ogóle zauważyliście brak tej aplikacji w bibliotece? Szczerze mówiąc — nie sądzę…

Najwięksi też mają dość aplikacji na zegarki

O tym, że nawet gracze tacy jak Google, eBay czy Amazon przechodzą obok zegarków obojętnie wiemy od jakiegoś czasu. I najwyraźniej ludziom na tych programach naprawdę nie zależało, bo… było o tych stratach naprawdę cicho. Nikt się specjalnie nimi nie zainteresował, nie zawrzało tak, jak w przypadku zepsucia aplikacji YouTube dla Android TV. Ba, nie było na ten temat nawet większego szumu. I jedyną mającą sens odpowiedzią na pytanie dlaczego, wydaje się być… zwyczajny brak zainteresowania ze strony jego użytkowników.

Teraz do zestawu wielkich znikających dołącza także Twitter. Bez większego ostrzeżenia, wersja 7.8 na iOS usuwa wsparcie dla zegarków Apple Watch. No, pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że bez najmniejszego ostrzeżenia, bo aktualizacja o której mowa miała tylko zadbać o bezproblemowe przesyłanie zdjęć, które są wysokiej rozdzielczości. A tu przy okazji zniknęła z aplikacji jedna z wersji — i ostatecznie pozostały w niej wyłącznie ta dostosowana do ekranów iPhone’a oraz iPada.

Zegarkowa rewolucja w ujęciu smartwatchowym kompletnie mnie ominęła — z wielu powodów. Nigdy nie widziałem specjalnego sensu w korzystaniu z nich. Wychodzę z założenia, że powiadomienia są dla mnie — a nie ja dla powiadomień, dlatego te mało mnie interesują. A kiedy dodamy do tego niespecjalnie atrakcyjny wygląd i paletę opcji, z którymi absolutnie nie jest mi po drodze — to nie mamy żadnego punktu zaczepienia, który sprawiłby, że chciałbym korzystać z któregoś z zegarków. Dziwi mnie jednak, że przy ilości sprzedanych sztuk — nikomu znikające aplikacje tak naprawdę nie przeszkadzają i jest o tym naprawdę cicho. Czyżby najważniejszymi funkcjami były jednak powiadomienia i sprawdzenie godziny na animowanych tarczach?

Do
góry