VuHaus — Jeszcze jeden sposób na poznawanie nowej muzyki

1

Zrzut ekranu 2015-05-20 o 13.42.49

Przeszło rok temu, przygotowałem dwa zestawienia aplikacji, które na co dzień, pomagają mi poszerzać moje muzyczne horyzonty. Mnogość playlist, jakie oferuje Spotify sprawiła, że ostatnimi czasy, rzadko sięgałem po takie tytuły jak Last.Fm czy Soundwave. Dziś trafiłem jednak na ciekawy program, pochodzący od twórców serwisu VuHaus. Tak zresztą nazywa się sama aplikacja. Jest ona o tyle ciekawa, że agreguje mocno debiutujących artystów. Korzystając z VuHaus, macie więc szansę wzbić się na wyżyny hipsterstwa i jako jedni z pierwszych, poznać zespoły, które być może, za kilka lat będą headlinerami największych festiwali.

To oczywiście bardzo optymistyczny wariant. Aplikacja VuHaus zrzesza bowiem muzyków, pochodzących tylko z 6 amerykańskich miast. Do wyboru mamy: Austin, Kansas, Los Angeles, Nowy Jork, Filadelfię oraz Seattle. Podejrzewam, że aplikacja agregująca polskich wykonawców z zaledwie sześciu metropolii, nie mogłaby pochwalić się tak bogatymi zasobami…

Zrzut ekranu 2015-05-20 o 13.41.09

Z pomocą VuHaus, odkryjemy nowych wykonawców, świeże produkcje ich autorstwa oraz playlisty, bazujące na występach na żywo. Właśnie nagrania z koncertów wyróżniają aplikację na tle konkurencji. Obecnie, w zasobach serwisu, znajdziemy przeszło tysiąc filmów, prezentujących możliwości artystów.

Oprócz strony głównej, z polecanymi występami, użytkownik może skorzystać z wyszukiwarki. Nie zabrakło również „listy oczekujących”, którą możemy samodzielnie stworzyć, chcąc wrócić do określonych kawałków, jakich w danej chwili nie możemy przesłuchać.

Każdy z wykonawców posiada własny profil, w którym znajdziemy powiązane filmy, krótkie bio, daty koncertów, a także odnośniki do wirtualnych sklepów, gdzie możemy kupić muzykę artystów. Twórcy aplikacji zadbali również o przycisk „share”, pozwalający udostępnić profil dalej. W VuHaus znalazło się również miejsce na dział „podobni artyści”, co na pewno zaprowadzi nas do kolejnych świetnych muzyków.

Zrzut ekranu 2015-05-20 o 13.41.21

Sam układ aplikacji jest nieco dziwny, jednak po wejściu na stronę internetową VuHaus, zorientowałem się, że to właśnie na niej bazuje design programu stworzonego z myślą o smartfonach i tabletach. Nie jest to może wyjątkowo intuicyjne rozwiązanie, ale być może tak właśnie powinien wyglądać hipsterski serwis muzyczny. Jedno jest pewne, całość na pewno się wyróżnia. Aplikacja niestety nie działa zbyt płynnie. Filmy potrafią dość długo się ładować a poszczególne przyciski nie zawsze reagują. Biorąc jednak pod uwagę nowe zespoły, które można poznać dzięki VuHaus, myślę, że melomani, jakoś to przeżyją…

 

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry