Watch Words – ucz się angielskiego… sprawdzając godzinę

0

watchwords

Gdyby nauka języków obcych była tak prosta jak nauka posługiwania się zegarkiem, cała ta edukacja byłaby niczym bułka z masłem, a my byśmy mieli na świecie samych poliglotów. Niestety, ten proces jest dużo bardziej skomplikowany, choć przecież mowa to najprostsze i najczęściej używane narzędzie do porozumiewania się. Tak się szczęśliwie składa, że ktoś wpadł na to, by nauka przebiegała odruchowo, a słówka wchodziły do głowy ot tak. Tym kimś jest nasz rodzimy deweloper, Dawid Pietrala, który pod swoją marką stworzył aplikację do nauki języka angielskiego.

Jedyna trudność polega na tym, że do użytkowania programu potrzebny jest, oprócz smartfonu czy tabletu, również smartwatch. A konkretnie AppleWatch, bo Watch Words dostępne jest (miejmy nadzieję, że na razie!) wyłącznie na urządzenia z systemem operacyjnym iOS. Obydwa urządzenia są zsynchronizowane, a do korzystania z aplikacji tak naprawdę potrzebujemy tylko tego mniejszego. Randomowe słówko wyświetla się na tarczy zegarka za każdym razem, gdy spoglądamy nań sprawdzając godzinę, przez co odruchowo wbijamy je sobie do głowy. Czysta pamięciówka, a więc najbardziej efektywna metoda nauczania. By nie było zbyt nudno, baza słówek aktualizuje się co godzinę, byśmy co 60 minut mogli poznać nowy wyraz, który przez kolejny okres czasu będzie utrwalał się w naszej pamięci.

Zrzut ekranu 2016-04-04 o 21.54.06

Baza słówek na razie nie jest imponująca, choć na pewno przyda się tym, którzy z angielskiego korzystają na co dzień w pracy. Kategorie, jakie znajdziemy w programie to Business English Verbs, Nouns oraz Adjectives. Jednak nie ma tego złego, bowiem każdy może dodać do swojej wersji aplikacji własny zestaw wyrazów, których ma zamiar się nauczyć. Tworząc nową kategorię dodajemy słówka wraz z ich definicjami (polecam robić to nadal w języku angielskim…), dzięki czemu rozpoczynamy naukę już na etapie budowy słowniczka.

Zrzut ekranu 2016-04-04 o 21.54.00

 

Watch Words świetnie sprawdzi się w przypadku użytkowników, którzy rzadko mają okazję poświęcić choćby godzinę dziennie na naukę języka. Odruchowe spoglądanie na zegarek łączy się automatycznie z zapamiętywaniem nowych rzeczowników, czasowników czy przymiotników (a także każdej innej części mowy, jeśli budujemy słownik samodzielnie), co docenią zabiegani pracownicy. Jeśli chodzi o interfejs programu, to absolutnie doceniam minimalizm i niemal banalność poruszania się. Mam nadzieję, że aplikacja szybko będzie się rozwijać i wkrótce pojawią się nowe kategorie, a w przyszłości również inne języki.

Aplikacja jest dostępna za darmo, natomiast za każdy zestaw słów zapłacimy 1,99 euro. Po uiszczeniu opłaty możemy również stworzyć nieograniczoną ilość własnych baz wyrazów.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry