WeFish — Kompletny niezbędnik każdego wędkarza

0

Serwisy społecznościowe tworzone z myślą o wąskich grupach ludzi dzielących to samo hobby pojawiają się w Google Play i App Store od wielu lat. Dziś trafiłem na platformę WeFish, która powstała z myślą o wędkarzach. Muszę przyznać, że jest to naprawdę udana produkcja. Pytanie tylko, czy anglojęzyczna aplikacja przyjmie się również w Polsce.

Dostęp do aplikacji będzie możliwy dopiero po uprzednim utworzeniu konta. Do wyboru mamy synchronizację danych z Facebooka, Google lub Apple, a także zwykłą rejestrację poprzez adres e-mail. Podczas tworzenia profilu aplikacja zapyta jak oceniamy swoje wędkarskie umiejętności (początkujący, średnio zaawansowany i zaawansowany), a także zaprezentuje nam najważniejsze funkcje platformy WeFish. Na koniec określimy też na jakich wodach najczęściej wędkujemy.

Po wstępnej konfiguracji naszym oczom ukazuje się dość rozbudowany interfejs aplikacji. Pierwsza sekcja, czyli agregat wszystkich treści związanych z naszym indywidualnym kontem, porównałbym do… „wędkarskiego Instagrama”. Mamy tu listę znajomych, zdjęcie profilu i historię rozmów, a także trzy sekcje które będą się rozrastać wraz z dodawanymi przez nas wpisami. Chodzi o złowione ryby, mapę odwiedzanych łowisk i wędkarski ekwipunek.

Każdy nowy wpis, który dodamy do naszego profilu bazuje na wygodnym formularzu w którym uzupełniamy takie dane jak technika łowienia, rodzaj akwenu w którym złapaliśmy daną rybę, gatunek, data i godzina połowu. Oczywiście nie brakuje też opcji dodawania zdjęć do poszczególnych wpisów. Aplikacja automatycznie importuje również dokładne dane pogodowe obejmujące wskazaną przez nas lokalizację. Dzięki temu, wędkarz zdobywa punkt odniesienia, który pozwoli analizować poszczególne połowy i zestawiać je ze sobą.

Przy okazji kolejnej sekcji jaką oferuje aplikacja znowu posłużę się porównaniem do innego serwisu. Tym razem jest to „wędkarski OLX”. WeFish pozwala tworzyć ogłoszenia sprzedażowe dotyczące żyłek, kołowrotków, wędek, przynęt, zanęt, łódek, kajaków, ubrań, urządzeń elektronicznych ułatwiających łowienie ryb i wszystkiego co może wiązać się z tym hobby. Na podstawie danych geolokalizacyjnych aplikacja poleci nam ogłoszenia pochodzące od wędkarzy znajdujących się najbliżej nas. Niestety, mam tutaj złą wiadomość dla polskich użytkowników aplikacji. Wygląda na to, że Polacy niezbyt aktywnie działają w społeczności WeFish. Najbliższe ogłoszenie jakie udało mi się znaleźć pochodziło… ze Słowacji.

WeFish to platforma, którą na pewno docenią fani wędkarstwa szukający rywalizacji i nowych znajomości wśród wędkarzy z całego świata. Mamy tu elementy grywalizacji, przestrzeń sprzedażową i szczegółowy dziennik połowów. Jeśli wędkujecie i znacie język angielski na pewno warto sprawdzić tę aplikację na swoim smartfonie.

Do
góry