Korzystasz ze starego iPhona? Pożegnaj się z WhatsAppem

0

Porównując moje doświadczenia ze smartfonami z Androidem oraz systemem iOS muszę przyznać, że Apple robi urządzenia, które „starczają na dłużej”. Gdyby nie prędkość z jaką rozładowywała się bateria w moim iPhonie 6S, prawdopodobnie nadal korzystałbym z tego modelu! System i aplikacje działały niemal bez zarzutów, czego nie można powiedzieć o 2-letnich smartfonach z Androidem, jakie posiadałem w przeszłości. Niestety, wszystko kiedyś się kończy. WhatsApp zdecydował się porzucić wsparcie dla iPhonów z systemem iOS 9. O ile wspomniany tu iPhone 6S jeszcze pozwoli na uruchomienie popularnego komunikatora, jego starsze rodzeństwo nie będzie już miało takiej możliwości.

Posiadacze starszych modeli smartfonów nie mają łatwego życia. Nie dość, że urządzenia nie pracują już tak szybko jak dawniej, to jeszcze tracą wsparcie deweloperów. Tym razem chodzi o słuchawki od Apple, które o dziwo wciąż jeszcze są w użyciu. Mowa o modelach 4 oraz 4S. Nie da się ukryć, że czas i tak był dla nich łaskawy. Smartfony te debiutowały na rynku odpowiednio 11 i 10 lat temu! Nie sądzę, żeby jakiekolwiek urządzenia z Androidem dogadywały się z popularnymi aplikacjami tak długo.

Warto jednak oddać sprawiedliwość użytkownikom systemów spod znaku Zielonego Robota. W ich przypadku instalacja starych wersji aplikacji jest możliwa z poziomu zewnętrznych źródeł. Jeśli chodzi o iOS, aby pozwolić sobie na coś takiego, konieczny jest tzw. „root”. Na nienaruszonych w ten sposób urządzeniach mobilnych od Apple możemy instalować tylko aplikacje pobrane z App Store.

Jak informuje serwis WABetaInfo wszystkie sprzęty które nie wspierają iOS 10 (i nowszych wersji systemu od Apple) nie obsłużą komunikatora WhatsApp. Nic nie wskazuje na to, by użytkownicy mogli obejść to ograniczenie. Warto przypomnieć, że najnowsza aktualna wersja iOS to 14. Przeszło 10 lat to chyba wystarczająca ilość czasu, aby zmienić smartfon na nowy i wydaje mi się, że fani retrosmartfonów nie mogą niestety mieć pretensji do deweloperów. Chodzi tu nie tylko o kwestie wydajności, ale również bezpieczeństwo. A biorąc pod uwagę, że liczba użytkowników iPhonów 4 i 4S wciąż maleje, nikomu nie opłaca się robić czegoś tylko dla nich.

Do
góry