Wielkie RPG na małym urządzeniu: Opowieści Barda powróciły na Androidzie/iOS

2

Jeżeli miałbym podać jedną konwencję jakiej w kulturze nie mogę zdzierżyć, to byłoby to fantasy. Nie pytajcie dlaczego, po prostu nie trafiają do mnie te wszystkie historie i tła w których osadzone na ogół dość stereotypowo osadzone postacie. No ale od każdej reguły są wyjątki, a Bard’s Tale od lat do nich należy. Prześmiewczy, wymagający i mimo upływu czasu nadal wciągający jak bagno.

Z czym kojarzą Wam się wielkie przygody w grach wideo? Z bohaterem który nieustannie walczy o dobro świata i nie oczekuje nic w zamian, a charakteryzuje go chęć niesienia pomocy? To porzućcie te skojarzenia. Tutaj w tym wypadku bezimienny Bard dobrze wie czego chce: pieniędzy. Ale wianuszek pięknych kobiet i nieco sławy też jeszcze nikomu nie zaszkodziły. Dość przypadkiem nasz bohater decyduje się wziąć udział w wyprawie by uratować księżniczkę — trochę tradycji, ale w co się całość przerodzi zdradzać nie będę. Zdradzę tylko ukradkiem, że wszystko komentować będzie narrator który wprost nie może patrzeć na naszego Barda. A nie od dziś wiadomo, że nic tak dobrze nie bawi jak odrobina hejtu.

To nie jest moja pierwsza przygoda z Opowieściami Barda — sam miałem przyjemność spędzić długie godziny również przed wersją dla stacjoinarnej konsoli Sony, jako że pierwotnie gra ukazała się ponad 8 lat temu. Wiedziałem dokładnie czego się spodziewać, co się z czym je i jak to działa. Miałem jednak ogromną obawę: jak w tym rozbudowanym, niebezpiecznym świecie sprawdzi się sterowanie? Przecież nie wystarczy tutaj tylko stukanie w ekran i dwa gesty. Musimy się sprawnie bronić i atakować, nie zapominając o przyzywaniu potworów i obsłudze dość rozbudowanych menu w któych możemy modyfikować nasz ekwipunek. Okazało się, że moje przypuszczenia okazały się słuszne: wirtualne przyciski niespecjalnie zdają egzamin, szczególnie na niewielkich ekranach smartfonów. Jest tego wszystkiego po prostu za dużo, przez co sterowanie jest prawdziwą udręką. Po kilkudziesięciu minutach jest lepiej, jednak nie jest to jeszcze wygoda jakiej oczekiwałbym od gry, przy której mam spędzić około dwudziestu godzin. Podobno sprawa ma się lepiej na tabletach, sam jednak nie miałem jeszcze okazji się o tym przekonać.

Gra, w zależności od tego jakiej mocy sprzęt posiadamy (z TEGRA czy bez?) waży 1,8GB lub 3,5GB. Są to dość spore rozmiary, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę transfery jakie oferują nam twórcy. Na starcie ściągamy bowiem jedynie kilkunastu megabajtowy instalator z Google Play, następnie zaś przez długie godziny użeramy się z serwerami — zerwane połączenia nie są tam niczym nowym. Na szczęście zawsze możemy kontynuować i nie zaczynać całego procesu od początku. Mimo wszystko jest to dość czasochłonna sprawa, nawet dla posiadaczy szybkich łącz internetowych, dlatego jeśli potrzebujecie czegoś na już, to źle trafiliście. Opowieściom Barda musicie poświęcić należyty czas, nim nareszcie uda Wam się rozpocząć zabawę.

Całość rekompensuje jednak fenomenalna oprawa. Kiedyś zachwycała na konsolach i komputerach, teraz zaś prezentuje się fenomenalnie na smartfonach i tabletach. Starannie wykonane środowiska, dopieszczone postacie i zabawy światłem czarują mimo upływu lat. Egzamin na piątkę zdaje także udźwiękowienie. Co ciekawe w tym wydaniu Bard’s Tale zostały dodane również mikropłatności — dzięki nim możecie zdobyć pewne przedmioty szybciej, bez godzin grindu. Ciekawe rozwiązanie dla leniwych, choć żaden szanujący się miłośnik gier prawdopodobnie z niego nie skorzysta? Poprawcie mnie jeśli się mylę.

Pokręcona, zabawna, a co najważniejsze — wciąż świeża i dająca ogromnie dużo satysfakcji. Bard’s Tale może i nie zachwyca jak przed laty, w końcu nowsze sprzęty przyzwyczaiły nas już do innych rozwiązań. Mimo wszystko gra cały czas się broni i wciąga jak przed laty. Jeżeli lubicie humor nie z tego świata, a przy okazji poszukujecie rozbudowanej i wciągającej gry na urządzenia mobilne, nie ma na co czekać. Produkcja dostępna jest zarówno na urządzenia z iOS jak i Androidem za około 18 złotych. Na mobilne standardy niemało, to prawda, ale weźcie też pod uwagę to, że nie jest to kolejna drobna produkcja, a port dużej gry oferującej dłuuugą i rozbudowaną przygodę.

Ocena: 5–/6

Do
góry