Wirtualny dziekanat z poziomu smartfona? Akademia Leona Koźmińskiego pokazuje, że to ma sens

8

Uczelnie wyższe które powinny być swego rodzaju oknem na świat, są bardzo często ostoją archaicznych rozwiązań. Wie o tym chyba każdy, kto choć przez chwilę miał styczność z tymi placówkami. Ostatnimi laty widać poprawę, coraz więcej spraw można załatwić wirtualnie, ale wciąż jednak, cały proces cyfryzacji uczelni przebiega zbyt wolno. Jedna z nich postanowiła zrobić mały krok naprzód.

Nie będzie to niestety recenzja samej aplikacji, nie wspiera ona moich urządzeń (minus:)), a i ja sam nie jestem studentem owej uczelni (powinny być dostępne konta testowe). Jednak same informacje o jej działaniu i przeznaczeniu skłaniają do zastanowienia się, dlaczego takie aplikacje nie są jeszcze standardem. Aplikacja stworzona  przez Looksoft sp. z o.o. dla Akademia Leona Koźmińskiego pozwala na:

  • szybkie zapoznanie się z wydarzeniami aktualnie dziejącymi się na uczelni,
  • przejrzenie naszej oferty edukacyjnej oraz informacji rekrutacyjnych,
  • wyszukiwanie informacji o naszych wykładowcach, w tym ich dyżurów i zajęć,
  • pełny dostęp dla studentów do ich danych związanych z tokiem studiowania,
  • przeglądanie mapy i nawigację po kampusie uczelni,
  • dostęp do list i i innych danych studentów dla wykładowców

Mamy więc dostęp do naszego wirtualnego dziekanatu z poziomu telefonu. Nie trzeba już męczyć się z USOS-em, czy innymi rozwiązaniami. Czekasz na ważną ocenę ze sprawdzianu? Wystarczy co jakiś czas sprawdzić dane w telefonie. Dopiero zaczynasz studia, a kampus Twojej uczelni jest rozległy? Korzystaj z mapy i to nie tylko terenu ale i budynków. Brzmi pięknie, zwłaszcza dla tych którzy studia mają już za sobą i pamiętają czasy, gdy wszystko załatwiało się osobiście w dziekanacie. Dodatkowo aplikacja ma też opcje dedykowane tylko wykładowcom, takie jak wgląd w dane studentów.

Ze zdjęć i opisu wszystko brzmi pięknie:

„Akademia Leona Koźmińskiego udostępniła pierwszą w Polsce aplikację mobilną w pełni zintegrowaną z wirtualnym dziekanatem. Studenci mogą teraz sprawdzać oceny, wyniki zaliczeń, indywidualny plan zajęć i terminy egzaminów z poziomu swojego smartfona. Za pomocą aplikacji można także przeglądać aktualności akademickie oraz łatwiej trafić na wykłady dzięki interaktywnej mapie kampusu.”

W praktyce niekoniecznie musi być już tak różowo. Jednak sama idea godna jest wzmianki i zastanowienia, dlaczego to uczelnia prywatna wychodzi jako pierwsza z taką inicjatywą. Czy nie ma w naszym kraju programistów którzy potrafiliby stworzyć takie aplikacje dla największych uczelni publicznych? Jestem pewien, że są. Więc problem musi być po stronie uczelni i ich chęci.

Jeżeli wśród naszych czytelników są osoby studiujące w Akademia Leona Koźmińskiego i miały już kontakt z aplikacją, dajcie nam znać jak się sprawuje. A może inne uczelnie też oferują swoim studentom takie rozwiązania? Aplikację iKozminski (bo tak brzmi jej nazwa) w wersji na Androida znajdziecie tutaj, na iOS tu.

Do
góry