Worms 3 szturmują nasze urządzenia mobilne – recenzja [iOS]

2

Zdjęcie 12.08.2013 14 10 42

Wormsy to legedna. A z takimi tytułami najciężej jest się zmierzyć po raz kolejny. Po kilku błędach i wpadkach Team17 serwuje nam jednak udany powrót tego tytułu jako popularny „exclusive” na platformę iOS (tak przy okazji, zaczyna to wyglądać zupełnie jak na konsolach prawda?). Gra potrafi wciągnąć na bardzo długi, lecz nieustrzeżono się delikatnych niedociągnięć. O dziwo, te po pewnym czasi przestają mieć znaczenie, bo grając bawimy się doskonale.

Oznaczona numerkiem „trzy” odsłona Wormsów oferuje dwa tryby gry – walczyć możemy w grze lokalnej, a także online. Samemu możemy wybierać pomiedzy czterema scenariuszami gry – kampanią, szybką grą, „body count’em” i „pass ‚n’ play”. Przedostatnia propozycja okazała się bardzo intrygująca, a polega na tym, że do naszej dyspozycji jest zaledwie jeden robak, przeciwko całemu zespołowi nieprzyjaciół. „Pass ‚n’ play” to oczywiście lokalna gra multi, w której przekazujemy urządzenie z rąk do rąk, by prowadzić rozgrywkę. W rozgrywce online możemy zdecydować czy gra będzie zaliczana do rankingu czy jedynie będzie to towarzyski „mecz”. Przeciwników możemy wybierać na podstawie kontaktów z urządzenia, znajomych z Facebooka, możemy ich odnaleźć po prostu za pomocą wyszukiwarki lub trafić na przypadkowego rywala. Bardzo fajnie wypadła asynchroniczna gra online, w której każdy z graczy wykonuje ruch w dogodnym dla siebie momencie, bez presji czasowej.

Zdjęcie 10.08.2013 16 11 39

Zdjęcie 10.08.2013 16 11 01

Zdjęcie 10.08.2013 16 11 13

Graficznie Worms 3 są połączeniem dwuwymiarowych plansz z trójwymiarym tłem. Przyznam, że mi osobiście dosyć ciężko było przyzwyczaić się do tego rozwiązania, lecz zapewne większośi graczy nie będzie to przeszkadzało. Sterowanie naszymi żołnierzami może odbywać się za pomocą wirtualnego d-pada lub poprzez odpowiednie gesty. Obydwa sposoby są na tyle wygodne, że możemy pomiędzy mnimi przełączać się w zależności od potrzeb (np. w drodze zdecydowanie bardziej sprawdzi się d-pad). Co ważne, dla każdej z drużyn możemy wybrać sposób sterowania, więc każdy z graczy będzie prowadził rozgrywkę w komfortowy dla niego sposób.

Zdjęcie 10.08.2013 16 12 23

Zdjęcie 10.08.2013 16 13 52

Zdjęcie 10.08.2013 16 13 54

Zdjęcie 11.08.2013 13 08 52

Zdjęcie 12.08.2013 14 04 10

„Robaczki” zyskały kilka nowych rodzajów broni, które doskonale wplatają się w toczący się pojedynek. Nowe typy „wormsów” również bardzo fajnie wskoponowują się w całość. Poziom personalizacji postaci również mnie zaskoczył, choć muszę przyznać, że po rozpoczęciu gry raczej ciężko jest skupić się na dokonywaniu wizualnych zmian, ponieważ po każdorazowym uruchomieniu tytułu od razu gra w ciąga nas w jeden trybów na naprawdę długi czas. Czy gra warta jest 4,49 euro? Dla fanów serii jest to moim zdaniem pozycja obowiązkowa. Jeżeli wspominacie tę grę z innych platform to również nie powinniście zastanawiać się nad zakupem. Pozostałe osoby muszą zadać sobie pytanie czy turowa walka o przeżycie armii „robaków” to gra dla Was.

pięć, piec, piątka, piatka AppStore QRCode

Do
góry