Wrath of Psychobos — Ben 10 również doczekał się swojej gry…

0

Zrzut ekranu 2015-03-03 o 17.55.29

Mimo że nigdy nie miałem przyjemności zapoznać się z serią Ben 10, patrząc na liczbę gadżetów z bajki, dostępnych w najróżniejszych sklepach z zabawkami, mam wrażenie, że tytuł cieszy się dużą popularnością. Dziś mam dla was dynamiczną grę sygnowaną tą właśnie marką. Nawet jeśli nie zdarzyło wam się oglądać kreskówki, gra może wam się spodobać…

Na „dzień dobry”, aplikacja serwuje nam komunikat o dodatkach dla osób dorosłych, które możemy odblokować z poziomu opcji. Zmartwię jednak tych, którzy liczyli na nagość i przemoc. Chodzi oczywiście o mikropłatności, które w trosce o najmłodszych graczy, fanów Ben 10, zostały zablokowane. Twórcom na pewno należy się pochwała, za zabezpieczenie naszego portfela podpiętego pod Google. Nie jestem jednak zachwycony z samej obecności mikropłatności. Gra kosztuje niespełna 10 złotych. W tej cenie twórcy mogli oddać w nasze ręce pełny produkt…

Zrzut ekranu 2015-03-03 o 17.55.03

Przejdźmy jednak do samej rozgrywki. Nasza przygoda rozpoczyna się w trójwymiarowym labiryncie, gdzie z czegoś na kształt teleportera, wyskakuje dwójka bohaterów: Ben 10 oraz jego pomocnik. Fani serii muszą mi wybaczyć braki, ale nigdy w życiu nie miałem okazji oglądać kreskówki, na podstawie której powstała gra Wrath of Psychobobos. Wracając jednak do fabuły. Tytułowy doktor Psychobobos chce zniszczyć Aznuth. Nasi bohaterowie muszą mu w tym przeszkodzić. Nie do końca odnajdując się w świecie Ben 10, rozpoczynam więc akcję ratunkową.

Zrzut ekranu 2015-03-03 o 17.54.56

Wrath of Psychobobs to typowy slasher, gdzie bez końca klikamy ekran, eliminując paski życia, kolejnych przeciwników. Jeśli nie chcemy nadwyrężać palców, możemy po prostu przeciągnąć specjalną linię, biegnącą od naszego bohatera do czarnego charaktera. Wtedy, walka będzie trwała dopóki nie uda nam się go pokonać. Jak napisałem wcześniej, w grze poprowadzimy Bena oraz jego towarzysza. Oboje mogą rozwijać swoje umiejętności i ataki. Główny bohater, ma ponadto zdolność przemiany w istoty pozaziemskie. Wraz z rozwojem gry, będziemy mogli odblokować kolejne stworki, których formę będziemy mogli przyjąć. Na planszach pojawią się również paczki energii i zdrowia, a także specjane złote kostki, pozwalające dokupić dodatkowe atrybuty. Cały system, wygląda naprawdę obiecująco i zapowiada długie godziny zabawy.

Nieco gorzej, ma się kwestia zagadek, które pojawiają się na planszy. W niektórych miejscach, znajdziemy cylindry lub pudła, wysuwające się z podłoża. Jak mówi głos lektora, są to zagadki logiczne, po rozwiązaniu których, mamy szansę zdobyć unikalne przedmioty pozwalające pozyskać nowe stworki. Do tej pory, nie mam jednak pojęcia, na czym polegają wspomniane zadania. Na moje oko panuje tu zupełna loteria. Przedmioty raz się pojawiają a raz nie, niezależnie od tego co zrobimy. Trochę to dla mnie niejasne bo gdzie tu miejsce na jakiekolwiek zagadki?

Zrzut ekranu 2015-03-03 o 17.54.49

Podsumowując, Wrath of Prychobos to całkiem nieźle zaprojetkowana, dynamiczna gra, w której oprócz niekończących się walk, znajdziemy również elementy kolekcjonerskie. Osobiście jednak uważam, że niespełna dziesięć złotych, jakie przyjdzie nam zapłacić to nieco za dużo. Przynajmniej jeśli nie jesteśmy fanami serialu Ben 10…

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry