Wszystko, co najlepsze w gatunku tower defence znajdziesz w Plants vs. Zombies HD [iOS]

2

Plants vs. Zombies to gra typu tower defence stworzona przez PopCap Games w 2009 roku. Produkcja, przeznaczona pierwotnie na komputery klasy PC w krótkim czasie zdobyła gigantyczną rzeszę fanów, co poskutkowało wydaniem tytułu na inne platformy. Osobiście po raz pierwszy zetknąłem się z opisywaną produkcją właśnie na popularnym blaszaku. Cóż, przyznam, że od czasu trzeciej części Heroes of Might and Magic żadna gra nie wciągnęła mnie w takim stopniu. W momencie, gdy dowiedziałem się, że producent zamierza wydać wersję iOS’ową popularnych ‘Zombiaków’ wiedziałem, że będę jedną z pierwszych osób, które ją zakupią.

Na pierwszy ogień poszła wersja przeznaczona na iPhone’a (wersja na tablety pojawiła się w AppStore nieco później). Choć na początku byłem nastawiony lekko pesymistycznie („ten ekran na pewno będzie za mały…”), to już po kilkunastu minutach przekonałem się, że gra nie straciła nic ze swojej miodności. Co więcej, sterowanie za pomocą dotyku okazało się zdecydowanie wygodniejsze od klikania myszką. Zaleta ta rzecz jasna nie znika w wersji HD Plants vs. Zombies przeznaczonej na iPad’a. W tym wypadku dochodzi również moc zdecydowanie większego ekranu, który sprawia, że tablet jest prawdopodobnie najlepszym urządzeniem do zapoznania się z tym, kultowym już tytułem.

Chciałbym poznać człowieka, który wymyślił historię przedstawioną w Plants vs. Zombie. Oto bowiem gracz zostaje postawiony przed zadaniem uprawy nietypowego ogródka. Nasz bohater sadzi jarzyny nie w celach konsumpcyjnych – on uprawia je by obronić swój dom przed inwazją żywy trupów. Brzmi… niedorzecznie, ale w praktyce sprawdza się rewelacyjnie. Generalnie warzywa, które uprawiamy w grze podzielić można na defensywne i ofensywne. Przykładem roślin atakujących jest chociażby groszek. To całkiem smaczne warzywo okazuje się iście śmiercionośną rośliną, a to za sprawą niewielkich ziaren miotanych z jego… pyska. W defensywie czarną robotę odwala natomiast ziemniak. Stawiając go na odpowiedniej grządce jesteśmy bezpieczni – przynajmniej do czasu, aż nadchodzące zombiaki nie skonsumują biednego kartofla… Nieumarli nie poddają się łatwo. Nawet ziemniak nie będzie dla nich przeszkodą, gdy wezwą na pomoc kolegę zaopatrzonego w tyczkę lub drabinę, które pomogą pokonać przeszkodę. Ogromną zaletą Plants vs. Zombie jest zróżnicowanie. Mam tu na myśli zarówno ilość rodzajów roślin, których jest aż 49, jak i zróżnicowanie wśród zombiaków – atakować nas będzie 26 odmian nieumarłych.

Tradycyjną rozgrywkę, podczas której odpieramy kolejne fale żywych trupów atakujących nasz dom urozmaicają liczne mini-gry zaprojektowane przez twórców. Są one miłą odskocznią od głównej części gry i zadziwiają pomysłowością.

Grafika i muzyka stoją w Plants vs. Zombie na najwyższym poziomie. Ciekawie zaprojektowane postacie (nieumarli oraz… rośliny) są jednym z największych atutów produkcji. Projektów zombie widziałem już w grach dziesiątki (o ile nie setki), tym bardziej twórcom należą się słowa uznania za oryginalne i zabawne kreacje. Od oprawy wizualnej nie odstają muzyka i dźwięki. Całość tworzy jedyny w swoim rodzaju klimat horroru-groteski, który zapada w pamięć na długo.

O Plants vs. Zombie mógłbym pisać jeszcze długo. Gra jest bowiem rozbudowana i wypełniona po brzegi smaczkami. Niech wspomnę chociażby Ogród Zen, w którym gracz może po prostu hodować kwiatki. Ot tak, dla przyjemności. Na każdym kroku widać, że tworzenie tej gry sprawiało projektantom mnóstwo radości. O poczuciu humoru twórców można się przekonać w momencie ukończenia trybu Adventure – filmik, jaki czeka na gracza na zakończenie dosłownie zwala z nóg.

Plants vs. Zombies HD na iPada to bez wątpienia najlepszy tower defence, w jaki miałem okazję grać na tej platformie. Co więcej, moim zdaniem produkcja PopCap Games wyprzedza stawkę o kilka długości i nie wydaje mi się, by miało się to szybko zmienić. Obecnie gra dostępna jest w promocji. Wiecie co z tym zrobić.

P.S. Wśród wielu systemów, na których zagościł opisywany tytuł znalazły się również Android oraz Windows Phone.

  

Do
góry