Wyjeżdżasz na narty lub deskę? Te aplikacje mogą się przydać! [Android]

6

snieg

W tym tygodniu rozpoczęła się pierwsza tura zimowych ferii. Kraj w dużej mierze pokryty grubą warstwą śniegu, dzieciaki wraz z opiekunami wyruszyły w góry na śnieżne szaleństwa. Dziś kilka aplikacji, które mogą się przydać podczas wyjazdów (i ich planowania) na południe Polski. I nie tylko.

Warunki Narciarskie

w-1To ogromna baza danych o stokach narciarskich z całego świata. Aplikacja jest tak naprawdę wersją mobilną portalu On the Snow, do tego ubogą i pełną błędów. Już na starcie miałem spore problemy z uruchomieniem Warunków Narciarskich, ale kiedy za którymś razem nareszcie mi się udało, moim oczom ukazała się lista państw z podziałem na kontynenty. Szczerze mówiąc narciarz ze mnie słaby, dlatego niespecjalnie mam rozeznanie ile takich ośrodków w Polsce jest, jednak lista nawet dla naszego kraju była spora. Kiedy chciałem wybrać jedną z pozycji znów zaczęły się problemy — baza danych, która niespecjalnie chciała współpracować i ciągle wyrzucała mi błędy. Za którymś razem się udało, ale niesmak pozostał — szczególnie, że nie był to odosobniony przypadek.

O ile w wersji przeglądarkowej serwis może poszczycić się atrakcyjnym dla oka designem, o tyle na Androidzie czekały na nas marnej wielkości napisy i nic więcej. Na szczęście nie zabrakło tam danych, które przecież są najważniejsze — jak ma się sprawa z temperaturą i śniegiem; wielkością obiektu, jego stanem i czy w ogóle w danym sezonie jest otwarty. Dodatkowo można podejrzeć jak się sprawy mają za pomocą kamerek (niestety ta atrakcja nie tyczy się wszystkich obiektów) oraz poczytać opinie użytkowników. Choć nie będę ukrywał, że w przypadku polskich stoków sprawa nie wygląda najlepiej. A do tego dochodzą jeszcze ciągłe błędy, które naprawdę prowokują do odpalenia Chrome’a (tudzież innej aplikacji do przeglądania sieci) i sprawdzenia tego sprawniej, bez ciągłych komunikatów, że coś poszło nie tak…

2-qrcode  Google Play

Narty & Warunki Narciarskie

on the snow

Kolejna baza danych dużego portalu — tym razem Skiinfo.pl. Na szczęście pod względem jakościowym jest o wiele lepiej, choć i tutaj nie udało się uniknąć pewnych drażniących niedociągnięć. Potrzeba chwili, by dostosować aplikację do naszych warunków. Zaraz po zainstalowaniu aplikacji w „my areas” czeka na nas lista stoków, owszem, ale głównie… amerykańskich. Na szczęście da się coś z tym fantem zrobić — wystarczy ją edytować. Usunąłem wszystkie oddalone tysiące kilometrów od nas ośrodki i ręcznie dodałem kilka pozycji dla których nie trzeba przekraczać żadnej granicy.

Aplikacja podzielona jest na pięć działów: my areas, powder, nearby, alerts oraz trail maps. Zacznijmy może od tego, co u mnie i tak nie działa — czyli wyszukiwanie stoków w okolicy (albo jestem w innym świecie, albo Waszyngton i Oregon są rzut beretem) oraz ośnieżenia. O wiele lepiej sprawa ma się jednak w przypadku ręcznie wyszukanych i dodanych stoków. Odpalając informacje np. o Białce Tatrzańskiej otrzymuję wieści na temat otwartych wyciągów i tras czy ostatnich opadach śniegu. Wybierając na górnym panelu pogodę, otrzymujemy dla danego terenu prognozę na najbliższe dni — niestety zawsze jest ona podana w fahrenheitach, a jednostek zmienić się nie da (a przynajmniej ja się takiej opcji nie doszukałem). W alarmach możemy ustawić powiadomienia kiedy na w naszych ulubionych miejscach spadnie śnieg, zaś jeżeli chodzi o mapy — cóż, tego tłumaczyć chyba nikomu nie trzeba. Pobieramy mapy stoków w postaci plików graficznych, na których znalazły się wszystkie wyciągi oraz trasy zjazdowe.

Mimo że wciąż, moim zdaniem, wygodniej jest sprawdzić serwis Skiinfo.pl w przeglądarce, choćby dlatego że każdy wpis ma tam więcej danych, to Narty & Warunki Narciarskie są i tak o niebo lepszą propozycją od poprzedniej.

3qrcode (1)  Google Play

SKI Raport PL

ski

Ostatni będą pierwszymi, prawdopodobnie najlepsza propozycja jeśli chodzi o nasze rodzime ośrodki. Aplikacja podzielona jest na trzy zakładki:

  • Ośrodki — baza kilkudziesięciu polskich miejsc, w których można pośmigać na nartach czy snowboardach. Klikając na wybraną pozycję otrzymujemy informacje o pogodzie, czynnych trasach i wyciągach. Ale to jeszcze nie wszystko — znalazło się bowiem miejsce także dla kamer, map stoków, dokładnych adresów oraz wieściach o promocjach. Za pomocą gestów przesunięcia palca w prawą/lewą stronę nawigujemy między kolejnymi działami, a wśród nich: cennik (zarówno ośrodka, jak i usług noclegowych), galeria zdjęć oraz komentarze.
  • Mapa stoków — jak sama nazwa wskazuje, na mapę Polski naniesiono wszystkie ośrodki.
  • Promocje — jak już pisałem wyżej, można sprawdzić dostępne aktualnie oferty dla każdego z ośrodków. Tutaj zaś zebrana została pełna lista ze wszystkich stoków, ośrodków, a także wypożyczalni sprzętu.

Tak naprawdę jest to jedyna sensowna pozycja jaką udało mi się znaleźć w Google Play, która nada się dla miłośników śnieżnych szaleństw w Polsce. Estetycznie wykonana, bez błędów, a do tego jeszcze w rodzimym języku. Co tu dużo mówić, obecnie jest bezkonkurencyjna!

5qrcode (2)  Google Play

Jak widać pod względem informacyjnym wyboru za dużego nie ma, poza SKI Raport PL reszta wypada słabo i widać, że Polska jest tam jedynie dodatkiem. Może w przyszłym sezonie stan ulegnie poprawie, a póki co nie zapomnijcie ze sobą zabrać jeszcze programów pokroju Endomodo, by zapisywać aktywności kiedy już dotrzecie na te upragnione stoki!

Do
góry