XOE — Wirtualny zwierzak, tym razem w kosmicznej odsłonie

0

xoe

Tajemnicza grupa naukowców zaprasza nas do przełomowego eksperymentu. W naszych urządzeniach ląduje elektroniczne jajo, z którego wyrośnie mały robot. Badanie zweryfikuje, jak ludzie radzą sobie z opieką nad maszynami. Warunkiem przystąpienia do eksperymentu jest sumienne zajmowanie się „stworzeniem” przez minimum 10 dni. To co, dacie się namówić? Pamiętajcie jednak, że kiedy już zaczniecie wychowywać maszynę, nie będzie odwrotu…

Na początek wybieramy jedną z 3 kapsuł, w których znajdziemy jednego z 18 różnych robotów. Niektóre trafiają się częściej, inne rzadziej. Jeśli nie jest to nasza pierwsza przygoda z XOE, istnieje znacznie większe prawdopodobieństwo, że wybierzemy niespotykanego stworka. Kolejny krok to wybór imienia i zapoznanie się z zasadami całej zabawy. Tych jest naprawdę dużo i nie wiem, czy ich ilość nie przerośnie najmłodszych użytkowników tego typu aplikacji. Na ekranie na każdym kroku pojawiają się plansze z instrukcjami. Jeśli nie klikniemy przycisku „nie wyświetlaj ponownie” po kilku minutach, naprawdę można mieć dość wszystkich komunikatów, które wyświetlają się dosłownie wszędzie. Z drugiej strony świadczy to jednak o dużych możliwościach wirtualnego tamagotchi. XOE wydaje się być znacznie bardziej złożoną zabawą tego typu niż znane wszystkim Pou.

Zrzut ekranu 2014-10-29 o 19.02.48

A skoro już jesteśmy przy Pou. XOE absolutnie wygrywa z konkurencją pod względem oprawy graficznej. Małe robociki wyglądają naprawdę dobrze, a wszystkie szczegóły związane z rozbudową naszego stworka dopracowano do najmniejszych szczegółów. W grze możemy rozbudować robota o całą masę komponentów. Nie możemy też zapomnieć o uzupełnianiu zapasów baterii i rozwijaniu jego możliwości obliczeniowych. Jest tego naprawdę dużo i myślę, że jeden dzień spędzony z wirtualnym robo-zwierzakiem na pewno nie wystarczy, żeby zapoznać się z wszystkimi możliwościami aplikacji.

Zrzut ekranu 2014-10-29 o 19.02.38

Nieco słabszym punktem całej zabawy są natomiast mini-gry. Na początku zabawy mój robot może grać tylko w „match 3” oraz memory. Te nie wyróżniają się szczególnie, a ich oprawa graficzna stoi na znacznie niższym poziomie niż elementy związane z rozwojem naszego robota. Być może wraz z rozwojem całej rozgrywki można liczyć na nowe mini-gry, tym razem nieco bardziej dopracowane.

Zrzut ekranu 2014-10-29 o 19.02.26

Miałem okazję poznać niejedno tamagotchi na Androida i muszę przyznać, że XOE wypada na ich tle najlepiej. Gdyby jednak robo-zwierzak nie przypadł wam do gustu, odsyłam was do zestawienia innych gier tego typu, które jakiś czas temu przygotował Kamil. Znajdziecie je TUTAJ.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry