preloader gif
1

Sprawdź, czy twoje dane nie wyciekły razem z 773 milionami haseł!

Mimo że współczesne aplikacje, platformy i usługi są coraz lepiej zabezpieczane przez deweloperów, hakerzy nie śpią i również cały czas się rozwijają. Co jakiś czas docierają do nas informacje o ogromnych wyciekach danych, gdzie nasze hasła i loginy można liczyć w milionach. Niestety, w dzisiejszym świecie nie ma chyba czegoś takiego jak zabezpieczenia, których nie da się obejść. Wpadki w tej kwestii zaliczają nawet najwięksi gracze. Najlepszy sposób na skuteczną ochronę to regularne zmienianie haseł bazujących na przypadkowych ciągach znaków, liter i cyfr. A jeśli nie wierzycie, że wasze sekretne hasło mogło trafić w niepowołane ręce, polecam zapoznać się z pewną stroną internetową, która daje do myślenia…

Bartłomiej Luzak
0

Panmorphia: Enchanted ponownie zabiera do tajemniczego świata

Gry przygodowe z perspektywy pierwszej osoby cieszyły się ogromną popularnością kilkanaście lat temu. Jedną z najlepszych serii, prezentujących taki typ rozgrywki, niewątpliwie był Myst. Wielu twórców starało się uchwycić klimat tamtych lat w nowszych produkcjach — niestety z różnym skutkiem. Jednym z przykładów dobrze zaprojektowanej przygodówki na urządzenia mobilne z trudnymi, ale nie odpychającymi puzzlami jest Panmorphia, o której pisaliśmy kilka lat temu. W tym roku, do App Store i Google Play zawitała kolejna odsłona serii, pod tytułem Panmorphia: Enchanted.

Piotr Kurek
0

Weekendowe promocje mobilne — 18 I 2019

Piątkowe wieczory to czas, w którym na AntyApps zawsze startujemy z naszym cyklem weekendowych promocji. Znajdziecie tutaj najciekawsze oferty na gry i aplikacje dla iOS, Androida oraz mobilnego Windowsa. Głodni nowości? No to zapraszamy! Jeżeli nie macie jeszcze w swojej kolekcji mobilnych odsłon świetnych Manic Miner: ZX Spectrum HD, Diamo XL, Doom & Destiny czy Word Swag - Cool Fonts, to doskonały moment by nadrobić te zaległości!

Kamil Świtalski
0

Just Press Record — Nowy, ulubiony dyktafon zamieniający mowę na tekst

Dyktafon to narzędzie, które większość smartfonów oferuje domyślnie. Zazwyczaj znajdziemy go pod hasłem „rejestrator dźwięku” lub „notatki głosowe”. To jedna z tych aplikacji, które nie wyróżniają się niczym szczególnym. Ich zadaniem jest po prostu nagrywanie głosu. W Google Play i App Store znajdziemy jednak całą masę ulepszonych wersji tego narzędzia. Moje najnowsze odkrycie to Just Press Record - dyktafon, który nie tylko rejestruje dźwięk, ale również od razu przekształca mowę w tekst!

Bartłomiej Luzak
0

mBank bez wsparcia starych systemów i z nowymi rozwiazaniami

O tym, że każdy z szanujących się banków w Polsce ma swoją aplikację mobilną wiemy od dłuższego czasu. Każda z nich oferuje szereg usług skrojonych na miarę użytkowników konkretnej instytucji finansowej. Rozwijanie aplikacji wiążę się jednak z poświęceniem sporych środków i pracy programistów. A co z użytkownikami korzystającymi ze starszych wersji na starszych urządzeniach, które nie radzą sobie ze wszystkimi nowinkami? Niektóre firmy starają się wspierać także starsze systemy, ale często zdarza się tak, że konieczne jest zrezygnowanie z niej. Tak jest w przypadku mBank. Stara aplikacja przestaje działać, a w nowej pojawiają się nowe funkcje.

Piotr Kurek
3

W końcu znalazłem idealną aplikację przypominającą o piciu wody!

Jeśli wierzyć niektórym specjalistom od zdrowia (zarówno tego psychicznego, jak i fizycznego) lek na niemal wszystkie dolegliwości towarzyszył ludzkości od samego początku istnienia. Pozwoliłem sobie na tę drobną ironię ponieważ mam wrażenie, że dopiero niedawno zaczęło robić się głośno o tym jak ważne dla człowieka jest picie odpowiednich ilości wody. Jedni stawiają na klasyczne „dwa litry dziennie”, inni wyliczają te dane na podstawie swojej wagi. Są też tacy, którym jest to całkowicie obojętne i za picie biorą się dopiero wtedy, kiedy poczują pragnienie. Niestety, w natłoku codziennych obowiązków, większość z nas ląduje właśnie w tej ostatniej grupie. Z pomocą jak zwykle przychodzi aplikacja mobilna.

Bartłomiej Luzak
0

Mapy Google nareszcie nadrabiają duży brak. Jednak przyjdzie nam jeszcze uzbroić się w cierpliwość

O tym że Mapy Google są usługą niezwykle potężną — nikogo raczej nie trzeba przekonywać. O tym, że ich nawigacja działa — też. Ale każdy kto korzystał z konkurencyjnych produktów w tym segmencie, prawdopodobnie doskonale wie, że do ideału jej brakuje naprawdę dużo. Planowanie tras — to jedno. Ja natomiast mam zawsze duży problem z komunikatami które mi serwuje, może to kwestia przyzwyczajenia, ale znacznie wygodniej jeździ mi się z NaviExpertem, mimo że też on nie jest pod każdym względem idealny (tak, tak, ten interfejs pamięta jeszcze bardzo zamierzchłe czasy i nie ma nic wspólnego z tym, jak teraz buduje się aplikacje). Jedną z opcji której w Mapach Google użytkownicy domagali się latami były informacje o obowiązujących w danym miejscu limitach prędkości. I najwyraźniej ich prośby nareszcie zostały wysłuchane!

Kamil Świtalski
1

Takie aktualizacje kochamy. Golden Axe Classics doczekało się dwóch kolejnych odsłon kultowej gry!

Sega coraz lepiej radzi sobie z klasykami na smartfonach i tabletach. Właściwie można powiedzieć, że japoński wydawca zaczyna budzić się z letargu i nareszcie zaczyna działać. Zarówno na urządzeniach mobilnych, jak i konsolach serwuje nam takie wydania swoich starych gier, że inni powinni brać przykład i się uczyć. Golden Axe, czyli ich klasyczny beat'em'up w klimatach fantasy to tytuł którego raczej żadnemu wyjadaczowi przedstawiać nie trzeba. W minione wakacje dołączył do kolekcji Sega Forever, a teraz... doczekał się aktualizacji, która dodaje kolejne dwie gry. No i jak tu się oderwać od ekranu?!

Kamil Świtalski
0

Google nareszcie rusza naprzód z aplikacjami. 64-bitowe programy staną się koniecznością

Kilkanaście miesięcy temu byliśmy świadkami 64-bitowej rewolucji u Apple. Tam rzecz działa się falami: najpierw przez jakiś czas współistniały obok siebie zarówno 32-bitowe, jak i 64-bitowe propozycje. Nadszedł jednak "dzień zero", w którym te pierwsze musiały zniknąć dla najnowszych systemów — przysporzyło to niemało kłopotów twórcom, ale po jakimś czasie sytuacja została opanowana i wszystko się unormowało. Lata później do podobnych transformacji przystępuje także Google. I mam tutaj na myśli głównie tę pierwszą część — bo na całkowitą rewolucję zaczekamy jeszcze... ponad dwa lata!

Kamil Świtalski
Do
góry