preloader gif
0

A gdyby tak na chwilę nie mieć dostępu do smartfona?

Nasze życie jest zdominowane przez technologię. Smartfony, tablety, inteligentne zegarki to od kilku lat nasza codzienność. Można nawet powiedzieć, że urządzenia przenośne to lwia część naszego czasu jaki spędzamy w ciągu dnia. Czy to nałóg? Ciężko powiedzieć. Jedni powiedzią, że tak, drudzy, że nie. Prawdą natomiast jest to, że czasem warto zrobić sobie przerwę od telefonu. Pomoże nam w tym aplikacja Thrive.

Piotr Kurek
0

Weekendowe promocje mobilne — 19 I 2017

 Piątkowe wieczory to czas, w którym na AntyApps zawsze startujemy z naszym cyklem weekendowych promocji. Znajdziecie tutaj najciekawsze oferty na gry i aplikacje dla iOS, Androida oraz mobilnego Windowsa. Głodni nowości? No to zapraszamy! Jeżeli nie macie jeszcze w swojej kolekcji The Walk: Fitness Tracker Game czy drugiej części Bandland to doskonały moment by nadrobić te zaległości!

Kamil Świtalski
0

Instagram coraz bardziej przypomina komunikator…

Nie wiem jak wy, ale coraz częściej łapię się na tym, że Instagram zaczyna u mnie funkcjonować jak zwykły komunikator. Aplikacja, która do tej pory niezawodnie sprawdzała się w podglądaniu kulinarnych preferencji znajomych zaczyna powoli spełniać funkcję WhatsAppa czy Messengera. Co ciekawe, nie jest to jedynie moje spostrzeżenie. Tęgie głowy odpowiedzialne za rozwój tej platformy, właśnie wprowadziły nowe rozwiązanie, które jeszcze bardziej przybliża Instagram do znanych komunikatorów…

Bartłomiej Luzak
0

Weź sprawiedliwość w swoje ręce w przenośnym JYDGE

Przenoszenie gier z dużych ekranów na małe urządzenia przenośne w dzisiejszych czasach to norma. Co rusz mamy jakąś premierę tytułu znanego z konsol, czy też komputerów. Co prawda są to zazwyczaj gry niezależne, jednak jak dobrze wiemy, te nie odstają od tytułów wielkich graczy. Ostatnimi czasy, do sklepów z grami i aplikacjami trafiło JYDGE, które powinno zainteresować miłośników szybkich i dynamicznych strzelanek.

Piotr Kurek
0

Nadchodzi nowy Harry Potter – tym razem na smartfony!

Ostatnia filmowa adaptacja przygód Harrego Pottera miała swoją kinową premierę w 2011 roku. Cztery lata wcześniej, autorka wydała ostatni książkowy tom cyklu. I mimo że po drodze pojawiła się sztuka teatralna („Harry Potter i przeklęte dziecko”) a także spin-off „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”, mam wrażenie, że najlepsze lata „potteromanii” mamy już za sobą. Ale czy na pewno? Pamiętacie jak było z Pokemonami? Premiera gdy od Niantic przyniosła niewyobrażalne dochody i sprawiła, że kolejne pokolenie dzieciaków (i nie tylko) poznało stworki z kultowej już, japońskiej gry. A ponieważ wiele wskazuje na to, że w takiej samej konwencji jak Pokemon Go, doczekamy się gry, której akcja rozgrywa się w uniwersum Harrego Pottera, wiele wskazuje na to, że czarodziejski świat może jeszcze sporo namieszać. Tym bardziej, że produkcja od Niantic nie jest jedyną zapowiadaną grą sygnowaną marką „Harry Potter”.

Bartłomiej Luzak
0

Przydatne usprawnienia w klawiaturze Google Gboard, a także zapowiedź kilku nowości

Mimo że często mówi się o tym, że na urządzeniach mobilnych dużo lepiej się konsumuje treści niż je tworzy, to i w przypadku tych sprzętów można stworzyć naprawdę fajne środowisko, które ułatwi pisanie. I nie mam tutaj na myśli wcale dodatkowych akcesoriów, bo te — rzecz jasna — są niezastąpione, a... po prostu solidny wybór aplikacji. W przypadku klawiatur wybór jest ogromny, ale tak naprawdę na rynku liczy się raptem kilka produktów, których twórcy co rusz przechodzą samych siebie w serwowaniu nam wszelkiej maści udogodnień. Jednymi z nich niewątpliwie pozostaje Google ze swoim Gboard. Regularnie serwują nam aktualizacje, po których korzystanie z programu staje się jeszcze wygodniejsze — co przygotowali dla nas tym razem?

Kamil Świtalski
0

WhatsApp cały czas się zmienia, a korzystamy na tym my — użytkownicy

WhatsApp to jeden z tych komunikatorów, który cieszy się niesłabnącym powodzeniem. I chociaż sam wybrałem alternatywę w postaci Telegramu (jedynym tego powodem był fakt, iż to właśnie z niego korzystają moi znajomi), to zawsze z ciekawością sprawdzam, co tym razem wykombinowała konkurencja. Głównie dlatego, że tak naprawdę obie platformy rozwijają się w bardzo szybkim tempie i w dużej mierze idą w ramie w ramie, kiedy u jednych zobaczymy nową funkcję — możliwe, że trafi ona do produktu konkurencji szybciej, niż mogłoby nam się wydawać. Tym razem WhatsApp zapowiada bardzo fajną nowość, która pozwoli rozprawić się z wszędobylskim spamem. Nareszcie odrobina spokoju?

Kamil Świtalski
1

Hero’s 2nd Memory: nie dajcie się zwieźć, to nie RPG! Do zgarnięcia kod

XXI wiek przyniósł nam już naprawdę dziwne hybrydy w świecie gier wideo. Twórcy odważnie łączą ze sobą gatunki czy znane i sprawdzone rozwiązania, które... na pierwszy rzut oka pasują do siebie jak pięść do oka. W praktyce jednak okazują się być naprawdę bardzo fajnymi pomysłami. I jednym z nich niewątpliwie jest dzisiejsza produkcja, której twórcy pod szyldem RPG zaserwowali nic innego, jak całkiem solidnie przygotowanego shmupsa. Jak to możliwe?

Kamil Świtalski
0

Final Drift Project – samochodówka ze zmarnowanym potencjałem

Wyścigowe symulacje, czy gry bardziej stawiające na zręcznościowe podejście do rozgrywki to temat bardzo trudny do opanowania. Konsole dają sobie radę dość dobrze, a to za sprawą serii Forza i Gran Turismo, jednak i w tych przypadkach można doszukać się problemów. Na rynku gier mobilnych sprawa nie wygląda tak dobrze. Z całą pewnością nie pomoże jej Final Drift Project, które zapowiadało coś, co może konkurować z rozbudowanymi grami samochodowymi.

Piotr Kurek
0

Captioned — Szykuje się nowy hit na miarę musical.ly i Dubsmash

Kreatywność twórców aplikacji mobilnych, które z założenia mają podbijać media społecznościowe wydaje się być nieskończona. Za każdym razem, kiedy myśle, że naprawdę nie można wymyślić już nic nowego w kwestii edycji zdjęć, filmów i dźwięku, na horyzoncie pojawia się coś oryginalnego. Tym razem, aplikacja nosi nazwę Captioned i jest czymś na kształt narzędzia do montażu wideo. Mamy tu jednak szeroki wachlarz funkcji, które sprawią, że kilka kliknięć i nasze nagranie audio zamienią się w multimedialnego mema. Jeśli Captioned przebije się do mainstreamu, możemy spodziewać się nowej fali „śmiesznych filmików” w naszych mediach społecznościowych…

Bartłomiej Luzak
Do
góry