preloader gif
0

Alfred: Zamień stary smartfon w kamerę do monitoringu!

Parę godzin temu pisałem o aplikacji z której można korzystać w trakcie koncertów w filharmonii, zadając sobie i wam pytanie, czy nowe technologie muszą być na siłę upychane w każdej możliwej przestrzeni naszego życia. Tym razem, mam dla was narzędzie, co do użyteczności którego nie mam najmniejszych wątpliwości i bardzo cieszę się, że takowe powstają. Chodzi o monitoring z poziomu smartfona. Wystarczy, że posiadacie w domu niepotrzebne urządzenie z Androidem lub systemem iOS. Aplikacja Alfred pomoże zamienić je w kamerę do monitoringu, którą będziecie mogli kontrolować ze smartfona używanego na co dzień.

Bartłomiej Luzak
0

Golf Zero to wymagająca golfowa platformówka

W golfa nie gram — no może czasem w tego cyfrowego. Ale to i tak w tej formie bardziej przystępnej. Zawsze wolałem zabawę w Everybody's Golf niż symulację w Tiger Woods PGA Tour 10. Na telefonach i tabletach mamy różne odmiany tej gry — jedne stawiające na rzeczywistą rozgrywkę, inne na dość luźne podejście do tematu. Jednak to właśnie w Golf Zero nasze umiejętności uderzania kijem w piłkę zostaną poddane próbie i często skończą się niepowodzeniem.

Piotr Kurek
0

Czy kolejny duży gracz zakręci kurek z pieniędzmi sklepowi z aplikacjami?

Nie da się ukryć, że bez Google Play, a w szczególności bez App Store pobieranie i instalowanie gier i aplikacji byłoby bardzo trudne. W przypadku tego pierwszego zawsze można sięgnąć po pliki APK dostępne w wielu serwisach. Jednak Apple nie pozwala na łatwe instalowanie oprogramowania, które nie pochodzi bezpośrednio z ich sklepu. Z płatnościami wewnątrz aplikacji też nie jest tak różowo — obydwie firmy biorą odpowiednie prowizje od sprzedaży. Wygląda na to, że twórcy zaczynają szukać innej drogi. Netflix testuje możliwość wyłączenia płatności wewnątrz aplikacji przy użyciu App Store.

Piotr Kurek
0

Bring! – współdzielona lista zakupów dla tych, co nie lubią za dużo pisać

Współdzielone listy zakupów to prawdziwe dobrodziejstwo dwudziestego pierwszego wieku. Ułatwiają one organizowanie imprez, spotkań czy nawet po prostu życia codziennego. Jeśli jeszcze nie zainstalowaliście obsługującej je aplikacji na swoje i bliskich telefony, nie ma na co czekać. Przykładowo, takie proste w obsłudze Bring! być może na zawsze zmieni to, jak robicie zakupy.

Magda Kudrycka
0

Smartfony w filharmonii: Czy nowe technologie muszą być wszędzie?

Wszyscy fani muzyki znają te sytuacje z autopsji. Wybierasz się na koncert ulubionego artysty. Znajdujesz dobre miejsce. Chcesz się dobrze bawić; skakać, tańczyć i zobaczyć z bliska jak muzycy grają na żywo. Problemem jest to, że z każdej strony otacza cię ściana rąk uniesionych w górę. Nie chodzi tu bynajmniej o klaskanie. Widownia robi to po to, żeby przez cały czas trwania koncertu nagrywać Snapy, Insta Stories czy po prostu filmy, których prawdopodobnie nigdy nikt nie obejrzy. Żyjemy w czasach gdzie większość artystów musiała pogodzić się z tym, że widownia zamiast przeżywać koncert tu i teraz skupia się na mediach społecznościowych i zaznaczaniu swojej obecności w danej hali czy klubie. Są jednak miejsca w których, na całe szczęście, wyjęcie smartfona w trakcie występu artystów uznawane jest za duży nietakt. Mam na myśli choćby teatry czy filharmonie. Aplikacja o której za chwilę przeczytacie może to jednak zmienić…

Bartłomiej Luzak
0

StudyStack. Fiszki i gry edukacyjne w jednej aplikacji

Rok szkolny już za kilka dni. Powroty do szkół i na uczelnie nie zawsze należą do najprzyjemniejszych, choć oczywiście znajdą się i tacy, którzy z utęsknieniem wypatrują pierwszego dzwonka. Nowe zajęcia, nowa wiedza i konieczność przypomnienia sobie zagadnień sprzed wakacji. Ciągłe zaglądanie do zeszytów i książek nie zawsze zdaje egzamin. Dobrym sposobem na zapamiętywanie i przyswajanie nowych pojęć są fiszki, w wersji elektronicznej, dostępne w aplikacji StudyStack.

Piotr Kurek
0

CD PROJEKT kupuje większość udziałów mobilnego studia. Już nie mogę doczekać się ich pierwszej gry!

CD PROJEKT kilka razy udowodnił już, że zna się na biznesie i... swojej pracy -- po prostu. I wszyscy miłośnicy ich przedsięwzięć mają sporo powodów do zadowolenia: firma zainwestowała w mobilne studio SPOKKO, w którym objęła większościowy pakiet udziałów. W praktyce, jak miłośnik gier mobilnych, już teraz wyczekuję nowej produkcji z wykorzystaniem IP CDP!

Kamil Świtalski
0

Gmail z opcją „cofnięcia” wysyłania wiadomości trafia na Androida!

Ostatnie tygodnie to czas, w którym użytkownicy Gmaila mają sporo powodów do radości. Już wiele razy trwały dyskusje o tym, że chociaż nie jest to najlepszy klient poczty dostępny na rynku -- ma kilka asów w rękawie, które pozwalają mu wybić się na tle konkurencji. Dlatego raczej nikt nie powinien być specjalnie zdziwiony faktem, że każda — nawet najmniejsza — aktualizacja budzi tyle emocji. Jeżeli weźmiemy też pod uwagę liczbę aktywnych użytkowników... no to jest o co walczyć. Na początku czerwca dowiedzieliśmy się, że niebawem każdy będzie mógł dostosować wygląd wiadomości także w aplikacji. Nie dalej niż w zeszłym tygodniu informowaliśmy o dostępności trybu poufnego także z poziomu mobile, a teraz — jak informuje Android Police — opcja cofnięcia wysyłanych wiadomości trafia do Gmaila w wersji 8.7!

Kamil Świtalski
0

Nowe rozwiązania od Microsoft już wkrótce na urządzeniach mobilnych?

Microsoft może i zapomniał o swoim systemie mobilnym Windows 10 Mobile, jednak nie zapomina o użytkownikach iOS i Androida. To właśnie na nich skupia swoją uwagę dział giganta z Redmond poświęcony rozwojowi aplikacji mobilnych. Pozycje te mają także ułatwić pracę urządzeń przenośnych z komputerami z zainstalowanym systemem Windows. A nie ma nic lepszego niż umożliwienie takiej współpracy z wykorzystaniem istniejących w systemie Windows 10 rozwiązań. Czy tak będzie w przypadku aplikacji Sticky Notes? Przekonamy się o tym niebawem.

Piotr Kurek
0

Zero tolerancji dla potencjalnych oszustów. Twórcy kultowej gry podejmują radykalne kroki!

Mimo że największe fale popularności Pokemon GO mamy już chyba za sobą, gra wciąż generuje spory ruch za którym idą duże pieniądze wydawane w systemie mikropłatności. Gracze na całym świecie wciąż chcą „złapać je wszystkie”. Mając do czynienia z tak dużym fenomenem, nikogo nie dziwi chyba fakt, że wśród trenerów znajdują się oszuści a firma Niantic, która stoi za sukcesem gry, robi wszystko, żeby się przed nimi bronić. Dotarły do nas niepokojące informacje o tym, że deweloper posunął się do bardzo radykalnej metody wykluczania ze świata Pokemon GO potencjalnych oszustów. Jeśli twój telefon przeszedł tzw. „root”, możliwe, że twoja kariera trenera stworków właśnie dobiegła końca…

Bartłomiej Luzak
Do
góry