After the End: Forsaken Destiny — postapokaliptyczna przygoda

0

Rzadko gram w produkcje przygodowe, gdyż zwyczajnie nie mam na to czasu. Bo żeby cokolwiek osiągnąć w takiej grze, potrzeba jednak chwilę jej poświęcić, dość istotna jest również doza cierpliwości. A jako człowiek mocno zapracowany, rzadko udaje mi się tę chwilę znaleźć, zwłaszcza że w czasie wolnym wolę czytać książki. Dziś jednak postanowiłam się przełamać i dać szansę grze, która wyglądała naprawdę obiecująco. I muszę przyznać, że zabawa okazała się zbyt ciekawa, by jej zaprzestać, na szczęście mogę usprawiedliwiać się tym, że to wszystko w celach zawodowych…

W After the End: Forsaken Destiny przemierzamy świat w towarzystwie ojca i syna, a właściwie tego drugiego, bo starszy pan z duetu występuje w grze jako dobry duch i przydaje się w krytycznych sytuacjach, bo miał przebyć dokładnie tę samą drogę, tylko kilkanaście lat wcześniej. Akcja rozpoczyna się na pustyni, w postapokaliptycznej scenerii. Chłopiec budzi się ze snu, być może spowodowanego trzęsieniem ziemi, a naszym zadaniem jest pomóc mu rozwiązywać zagadki, które spotka na swojej drodze. Lewa strona ekranu służy do sterowania postacią, prawa sprawia, że możemy obracać kamerą we wszystkich kierunkach. Do dyspozycji mamy aż dwadzieścia żyć, z tym że w trakcie podróży zbieramy błękitne kamienie, których odpowiednia ilość zamienia się na kolejną szansę. Dopóki mamy życia, możemy rozpoczynać rozgrywkę w miejscu, w którym przed chwilą ponieśliśmy śmiertelną ranę.

Na wspomnianej pustyni musimy po prostu znajdować coraz to nowe przedmioty, dzięki którym będziemy mieli możliwość kontynuowania podróży. Szukamy zatem drabin, stopni, wajch i dźwigni, ale także skrzyń z ukrytymi bibelotami czy magicznych kamieni. Relikty starożytności kolekcjonujemy w kilku kategoriach. Dla utrudnienia autorzy umieścili na już i tak zróżnicowanej płaszczyznowo planszy utrudnienia w postaci choćby stad dzikich kolczastych zwierząt, które z czasem nauczymy się likwidować. Im dalej w las (tym razem las zastąpiony został pustynią), tym więcej zagadek i przeszkód na nas czeka.

After the End: Forsaken Destiny jest wciągającą grą logiczną dla tropicieli przygód. Co krok odkrywamy coś nowego, choćby tylko kolejne wejście do jaskini, jednak wszystko jest bardzo ekscytujące. Przyjemna oprawa graficzna trzyma w klimacie, wespół z nieco nostalgiczną ścieżką dźwiękową. To bardzo ładna historia chłopca szukającego śladów własnego ojca, który gdzieś na końcu drogi na nas czeka. Z początku trochę toporne jest sterowanie, a to dlatego, że kamera widzi postać z dystansu i trudno czasem wykonać dokładne ruchy. Dość szybko udało mi się do tego przyzwyczaić. Niestety jest jeden minus – gra jest płatna, lecz dzięki temu oszczędzamy sobie patrzenia na reklamy. After the End: Forsaken Destiny to doskonały zabijacz czasu i rozrywka zdecydowanie warta wydania tych paru złotych.

Aplikacja dostępna jest za niespełna 20 złotych na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry