Agent A: A puzzle in disguise to ciekawa przygodówka z perspektywy pierwszej osoby

0

logo_bg

Wielokrotnie wspominałem już jak bardzo lubię wszelkiej maści (dobrze napisane) gry przygodowe i solidne, logiczne, łamigłówki. W każdy czwartek jak szalony wypatruję pozycji, które mogłyby dorównać hitom takim jak mój ukochany Broken Sword and Shadow of the Templars. I choć mniej lub bardziej udane pozycje przygodowe regularnie pojawiają się w sklepie, to rzadko która może stanąć w szranki z klasyką gatunku. Agent A: A puzzle in disguise, niestety, pod względem fabularnym także zostaje daleko w tyle. Na szczęście nadrabia w kwestii solidnych zagadek oraz nienagannej oprawy.

a01

Naszym celem będzie zdjęcie Ruby La Rouge — niezbyt miłej agentki, którą, to chyba nie będzie przesada, można równie dobrze nazwać terrorystką. Bowiem już na wstępie jesteśmy świadkami, jak ta niepozorna damulka wysadza pełną pasażerów łódź, a to tylko jeden z elementów jej polowania na… no właśnie na kogo?

Na agentów, rzecz jasna. Na szczęście jesteśmy my. Nieustraszony Agent A, który nie boi się żadnych wyzwań — choćby wśród nich znalazła się konieczność udania do paszczy lwa. Takową w grze jest prywatna wyspa, na której stoi willa Ruby La Rouge. Ze swojej rezydencji może rozkoszować się sianym przez siebie spustoszeniem, czas w końcu wziąć sprawy w swoje ręce i zrobić z tym porządek. Czas zatem zakraść się do wspomnianej paszczy lwa i zrobić co do nas należy.

a02

Jednak praca ta wcale nie będzie taka łatwa, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Rezydencja wydaje się być bezbronną, ale nic bardziej mylnego. Na szczęście takie tęgie głowy takie jak my poradzą sobie ze wszystkimi czyhającymi tam na nas pułapkami i łamigłówkami. Całą rozgrywkę obserwujemy z perspektywy pierwszej osoby i choć żadna z łamigłówek nie zrobiła na mnie specjalnego wrażenia, to przyznaję, że nawet nie zauważyłem kiedy minęło kilkadziesiąt minut na zegarze. Całość jest wyjątkowa miła w odbiorze, lecz nie da się ukryć, że dla wielu wyjadaczy gatunku może okazać się nudna z poziomu zbyt niskiego poziomu trudności. I żeby była jasność — to nie jest tak, że gra przechodzi się sama — daleko jej jednak do znanych z innych point-and-clicków wyzwań.

a03

Angent A: A puzzle in disguise to pierwsza z planowanego zestawu gier o Agencie A. Skoro seria, to musiało znaleźć się także miejsce na cliffhanger, który zaostrzy apetyt na więcej. No i zaostrzył — sam czekam z niecierpliwością by zobaczyć co czeka nas dalej. Gra dostępna jest w AppStorze, w wersji uniwersalnej, za 2,99 euro.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry