Społecznościowe słuchanie muzyki: Kolejna rewolucja w świecie social media?

0

Aplikacje takie jak Spotify, Deezer, TIDAL, czy Apple Music zainstalowane na pokładzie naszych smartfonów, skutecznie wyparły z rynku popularne jeszcze kilka lat temu odtwarzacze mp3. Twórcy aplikacji Playlist postanowili po raz kolejny odmienić to w jaki sposób słuchamy muzyki. Ich pomysł na platformę streamingową bazuje na interakcjach między użytkownikami. Biorąc pod uwagę ich dotychczasowe doświadczenie w branży i 5 milionów dolarów zebranych wśród inwestorów, warto sprawdzić, czego można spodziewać się po tym obiecującym start-upie.

Swoje fundusze na rozwój aplikacji Playlist zainwestowały takie firmy jak Stanford StartX Fund, Garage Technology Ventures, Miramar Ventures, IT-Farm, Dixon Doll, Stanford Farmers & Angels, Zapis Capital i Amino Capital. Jeśli wśród dużych, amerykańskich marek udaje się zebrać 5 milionów dolarów, Playlist musi mieć w sobie to coś, albo… No właśnie. Drugie co przychodzi mi na myśl to znajomości w branży. Za aplikacją stoją Karen Katz i Steven Petersen. Ta pierwsza ma na swoim koncie pracę przy takich projektach jak Jam Music, Photobucket i Project Playlist. Z kolei Steven Peterson to człowiek, który stworzył software napędzający iPody, odkupiony później przez firmę Nvidia za 357 milionów dolarów. Jak sami widzicie, nie trafiło na amatorów. Ale, czy pomysł na Playlist faktycznie ma szansę wypalić?

Czym jest aplikacja Playlist?

Idea jaka przyświeca całemu projektowi jest bardzo prosta. Na pewno nie raz gościliście na imprezach, które przeradzały się w muzyczne „YouTube Party”. Twórcy Playlist postanowili odpowiedzieć na potrzeby ludzi, którzy chcą rozmawiać o ulubionych piosenkach w trakcie ich słuchania. Nowa aplikacja ma być połączeniem komunikatora i serwisu streamingowego na którym w czasie rzeczywistym, wiele osób może wymieniać wiadomości i wspólnie słuchać muzyki. Jak wynika z pierwszych testów, które przeprowadzono w ubiegłym roku, gdy aplikacja pojawiła się w App Store pod inną nazwą, takie rozwiązanie generuje duże zaangażowanie wśród użytkowników. W porównaniu do platformy Pandora, było ich aż 10 razy więcej. W ciągu godziny rejestrowano około 60 interakcji na użytkownika wśród których pojawiały się czaty, tworzenie nowych playlist i dołączanie do istniejących zbiorów piosenek.

Dla kogo jest Playlist?

Myślę, że Playlist docenią przede wszystkim te osoby, które lubią szukać nowych artystów i piosenek. Aplikacja ma oferować zaawansowane algorytmy „machine learning”, które pozwolą dopasować rekomendacje do naszego gustu i znaleźć osoby, które lubią podobną muzykę.

Aplikacja dostępna jest już w Stanach Zjednoczonych. Na start, w ręce użytkowników oddano 45 milionów piosenek. Póki co, monetyzacja aplikacji odbywa się poprzez wyświetlane reklamy. Czas pokaże czy uda się utrzymać taki stan. Na pewno damy wam znać gdy Playlist trafi do Polski!

Do
góry