Apple Music na Androida – ważna aktualizacja

1

Moment, gdy Apple Music zagościło w Google Play, był świetną okazją dla sporej gruupy użytkowników, by wyrazić swoją niechęć do tej firmy. Oceny aplikacji były i są koszmarnie niskie. Czy zasłużenie? Częściowo. Ale staje się ona coraz lepsza.

Jest wiele przykładów na to, jak Apple nie dogaduje się z Google. Najnowszym z nich jest brak obecności YouTube w 4K i HDR na najnowszym Apple TV 4K. Skąd taka decyzja? Apple nie wspiera kodeku VP9 i wcale nie ma zamiaru porozmawiać o tym z Google. W efekcie posiadacze nowego Apple TV 4K będą musieli polegać na innych platformach, gdy zapragną zobaczyć materiały z YouTube w możliwie najlepszej jakości.

Powróćmy jednak do Apple Music. Wydanie na Androida oznaczone numerkiem 2.2 nareszcie wprowadza obsługę profili użytkowników. Dzięki temu można udostępnić ulubioną muzykę innym znajomym oraz zapoznać się z tym, co udostępnili inni. Wśród pozostałych nowości najważniejsze są te trzy następujące:

  • widget na ekran główny o wymiarach 4×1 wyświetlający informację o aktualnie odtwarzanej piosence i oferujący szybkie przejście do aplikacji
  • dwa skróty na ekran główny pozwalające uruchomienie wyszukiwarki i stację Beats 1
  • wsparcie dla komend głosowych „OK Google” – możemy uruchomić odtwarzanie danego albumu, utworu lub wykonawcy, a także stacji Beats 1.

Użytkownicy Apple Music na Androidzie mogą więc być (w miarę) zadowoleni z integracji aplikacji z charakterystycznymi dla platformy Android funkcjami. Jakie będą kolejne nowości? Oby równie ciekawe i przydatne.

Zrzut ekranu: AndroidPolice.

  • NinJax

    Problem z VP8 jest złożony. Apple wiele lat temu wykupiło licencje na kodek x264 oraz jego kontynuacje oraz zamówiło i wydało sprzętowe dekodery tego kodeka we wszystkich swoich sprzętach. Pozwala im to na odtwarzanie 10 godzin widwo na iPhonach oraz iPadach bez obciążania obliczeniami i drenowania baterii. To był główny powód odrzucenia standardu VP8. Inaczej straciliby przewagę konkurencyjną gdyby dekodowali to na CPU i ich urzadzenia rozłałowywałyby się w kilka godzin.

Do
góry