@

Kamil Świtalski

Gram, pogrywam i piszę od kiedy pamiętam. Oprócz tego czytam, oglądam i staram się zrozumieć ten nowy porządek, w którym cały świat mieści mi się w kieszeni. Pod warunkiem że mam zasięg, oczywiście.

preloader gif
0

Android Auto doczekało się długo wyczekiwanej integracji z usługą Apple!

Nowoczesne technologie stały się nieodłącznym elementem także we współczesnych samochodach. Jeżeli śledzicie rynek motoryzacyjny, to prawdopodobnie jesteście na bieżąco ze wszystkimi nowinkami, które pojawiają się na rynku — a jest ich co nie miara. Szeroko pojęta elektronika i sztuczna inteligencja zdążyły się już dobrze zadomowić, a Android Auto z każdym rokiem cieszy się coraz większym powodzeniem. Jeżeli jesteście użytkownikami systemu, a do tego korzystacie ze streamingowej usługi Apple — to będziecie zachwyceni najświeższymi usprawnieniami.

Kamil Świtalski
5

Najnowsza beta Gboard zdradza, że „pływająca” klawiatura jest coraz bliżej!

Klawiatura Google w ostatnich miesiącach przebyła niesamowitą drogę! O ile jeszcze kilka lat temu była produktem ze średniej półki, a konkurencja okazywała się w praktyce dużo bardziej efektywna, teraz... no cóż, Google po raz kolejny pokazuje, kto jest królem. Gboard w ostatnich miesiącach idzie jak burza: oferując nowe opcje, fantastyczne rozwiązania, a na tym jeszcze nie koniec. I najświeższa beta zdradza co nieco na temat "pływających" opcji w klawiaturze — chociaż na te jeszcze chwilę poczekamy. Czyżby miała być gotowa na premierę nowego Pixela?

Kamil Świtalski
0

Google Family Link pozwoli także kontrolować nastolatków

Narzędzia do kontroli rodzicielskiej z każdym rokiem stają się coraz bardziej potężne – a aplikacje takie jak Boomerang są tego idealnym przykładem. Ilość tamtejszych opcji i płynących z nich możliwości poraża — i to w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Google Family Link to rozwiązanie od internetowego giganta, które dostępne jest już na rynku od kilku dobrych miesięcy. Do tej pory jednak skupiało się na sprawowaniu kontroli rodzicielskiej wśród najmłodszych użytkowników — teraz usługa nie tylko trafiła do kolejnych państw, ale też oferuje nowe opcje, które pozwolą kontrolować... nastolatków. No no no, coś czuję, że czas zakasać rękawy i zadbać o jak najlepsze oceny ;-).

Kamil Świtalski
1

Nowa aplikacja Google już dostępna. Hire pomoże znaleźć pracowników!

Portfolio Google to ogromny pakiet aplikacji, które — wbrew powszechnej opinii — wcale nie kończą się na Gmailu, Kalendarzu Google, Zdjęciach czy ich klawiaturze Gboard. Nie, wystarczy tylko przejrzeć ich konto w sklepie Play aby szybko uświadomić sobie, że czekają tam na nas dziesiątki rozmaitych produktów, które cieszą się zdecydowanie mniejszą popularnością. Nie są preinstalowane w systemie, nie przydadzą się także "wszystkim" -- z czego prawdopodobnie wynika ich nieobecność. A dziś do ich zestawu dołącza kolejna — Hire. Aplikacja dedykowana uruchomionej kilka miesięcy temu platformie giganta, która do tej pory dostępna była wyłącznie w przeglądarce!

Kamil Świtalski
0

Systemowy Kalkulator na Androida już w nowych szatach!

Google nie zwalnia tempa i kolejno odrestaurowuje swoje aplikacje na Androidzie zgodnie z nowymi wytycznymi, które zaserwowali na na wiosennej konferencji I/O 2019. Całość ma być jeszcze bardziej uproszczona, jeszcze bardziej wypruta z kolorów i, oczywiście, łatwiejsza w obsłudze. Ma być schludnie, ma być czysto, ma być estetycznie i wygodnie. W ostatnich miesiącach kolejne aplikacje z ich portfolio przechodzą stosowną metamorfozę, a dziś dołączyła do niej kolejna: Kalkulator. To jedna z tych niepozornych aplikacji systemowych z której "wszyscy" korzystają, ale o której zbyt wiele się nie mówi — bo w sumie to przecież "tylko" kalkulator, prawda?

Kamil Świtalski
0

Znudzeni Fortnite i PUBG? To czekajcie na tego prekursora battle royale!

Gatunek battle royale w ostatnich miesiącach okazuje się niekwestionowanym królem w branży gier wideo. I jeżeli macie ku temu jakiekolwiek wątpliwości — to przypomnijcie sobie fenomenalne wyniki Fortnite na Androida, które ten wykręcił raptem po trzech tygodniach bycia na rynku (zobacz: Wow! Fortnite na Androida zainstalowano już kilkanaście milionów razy). PUBG może i nie radzi sobie tak dobrze jak jeszcze kilka miesięcy temu, ale raczej też nie ma specjalnych powodów do narzekań. Ale już niebawem na mobile pojawi się prawdziwy prekursor gatunku, od którego wiele rzeczy się zaczęło. Mowa o H1Z1, które DayBreak z jeszcze jednym klasykiem wkrótce przeportuje na urządzenia mobilne!

Kamil Świtalski
0

Mobile to trudny rynek — nawet Star Wars i Disney nie dają sobie na nim rady…

Rynek mobilny to jeden z najbardziej nietypowych w świecie technologii. Teoretycznie próg wejścia jest niezwykle niski, baza użytkowników jest ogromna, a każdy rok (ba, każdy kwartał!) przynosi kolejne rekordy. W ilościach, w kwotach, właściwie gdzie się tylko nie obejrzeć. Z drugiej jednak: utrzymanie się na nim i wybicie nie jest rzeczą łatwą. Czasami wystarczy odrobina szczęścia i nawet nieznani deweloperzy mogą święcić triumfy. Mowa tutaj jednak o wyjątkach potwierdzających reguły, bo jak pokazuje sprawa Star Wars: Rivals, nawet najwięksi miewają tam problemy. Rzecz z jednej strony niepojęta, ale z drugiej... może to i lepiej?

Kamil Świtalski
0

Skype nadgania konkurencję. Pozytywnych zmian jest więcej!

Ostatnie lata dla komunikatora Skype nie należą do najłatwiejszych. Myślę że można napisać, że przed laty był on na szczycie — i niewiele wskazywało na rynkowe zmiany, które... tak naprawdę to nadeszły z dnia na dzień. Największy atut Skype stał się chlebem powszednim w wielu innych, bardziej przystępnych, lżejszych i... po prostu lepszych aplikacjach. A lepszych też dlatego, że tętniących życiem i pełnych użytkowników — nie mówiąc już o usprawnieniach takich jak WiFi Calling czy lecące na łeb, na szyję, cenach rozmów — także tych zagranicznych. Rok temu Skype spróbował kolorowej metamorfozy, chcąc trafić do zupełnie innych grup odbiorców (zobacz: Skype chyba trochę za bardzo zapatrzył się na Snapchata) — jednak na początku września postanowił jednak wrócić do korzeni i trochę przystopować z tymi zmianami (zobacz: Skype w najnowszej wersji postanowił się… choć trochę opamiętać). A teraz dba dodatkowo jeszcze o funkcje, które u konkurencji są standardem od wielu lat — no ale lepiej późno, niż wcale - prawda?!

Kamil Świtalski
Do
góry