Bacon The Game — Bo smażony bekon pasuje do wszystkiego…

0

Każdego dnia staramy się pisać o najważniejszych wydarzeniach ze świata aplikacji mobilnych. Informujemy o najświeższych aktualizacjach i najnowszych trendach w branży „mobile”. Zrecenzowaliśmy już tysiące aplikacji użytkowych i mniej lub bardziej rozbudowanych gier. Staramy się wybierać to co najlepsze, jednak czasami w App Store lub Google Play pojawia się coś tak głupiego, że… po prostu trzeba o tym napisać. Z góry ostrzegam, że wegetarianie nie powinni czytać dalej. Gra na którą dziś trafiłem to hołd dla bekonu, który jak się okazuje, można dodawać do wszystkiego! 

Jedzony w nadmiarze może zwiększyć ryzyko występowania chorób serca i cukrzycy. Jest jedną wielką bombą pełną kalorii, tłuszczu i soli. Ale czym są te argumenty w obliczu chrupiącego, złocistego paska szczęścia, który smakuje tak samo dobrze w hamburgerze, jak i na gofrze z syropem klonowym? Myślę, że z takiego właśnie założenia wychodził autor prostej mini-gry Bacon. Nie traktujcie tego tytułu jako pełnowartościowej rozrywki, która wypełni wam czas. To raczej interaktywna forma świetnego żartu, który zrozumieją tylko smakosze boczku.

Zabawa zaczyna się dość niewinnie. Musimy po prostu w odpowiednim momencie poruszyć patelnią w taki sposób, aby bekon wylądował na hamburgerze. Jeśli trafimy, w tle usłyszymy podniosłą muzykę, a naszą nagrodą będzie możliwość zapisania lub udostępnienia zdjęcia uwieczniającego nasz sukces. Szybko jednak okazuje się, że bekon nie będzie lądował tylko na produktach spożywczych, które dobrze się z nim komponują. W każdej kolejnej rundzie robi się coraz dziwniej. Celowanie bekonem w Napoleona Bonaparte, motywacyjny cytat, indeksy giełdowe obliczane przez amerykański bank inwestycyjny? Proszę bardzo. Później będzie jeszcze ciekawiej, ale nie chcę psuć wam zabawy z odkrywania kolejnych absurdalnych, bekonowych połączeń. Dodam tylko, że z czasem do gry włączona zostanie również przednia kamerka w smartfonie. A gdybyście nie mogli poradzić sobie z którąś rundą, zawsze możecie ją pominąć poprzez obejrzenie reklamy.

Potraktujcie ten tekst jako weekendową odskocznię od „poważnych” tekstów. No chyba, że nie możecie żyć bez bekonu. Wtedy do Bacon – The Game podchodziłbym jak najbardziej na poważnie. ;)

Zdjęcie: cookbookman17

Do
góry