Wylądowała nowa aplikacja do wideo od Apple. Jak działa Clips?

0

Zapowiedź Clips, nowej aplikacji od Apple do wideo, była dość niespodziewana. Zrobili to raptem kilkanaście dni temu, a od wczorajszego wieczora program dostępny jest już w AppStorze. Jak sprawdza się w akcji i czym firma chce nas przekonać do swojej nowej aplikacji? 

Już w tekście z zapowiedziami wspominałem, że Clips nie ma ambicji, by wygryźć iMovie. Nic z tych rzeczy — ten program może czuć się niezagrożonym, bowiem tutaj mamy do czynienia z miniaturą, stworzoną z myślą o… serwisach społecznościowych. Tak, nie za długie materiały, kilka podstawowych efektów i dość oszczędna ilość opcji i motywów, które możemy zaserwować w naszych kreacjach. Dlaczego więc warto dać mu szansę?

Jeżeli czytacie nas na bieżąco, to z pewnością nie umknęła wam wczorajsza intrygująca propozycja GIPHY Says. Najświeższa propozycja gifowego giganta oferuje zręczną transkrypcję mówionego przez nas tekstu do chmurki. I Clips robi to samo… równie efektywnie. Z tą jedynie różnicą, że tutaj nie ma takich głupkowatych problemów z polskimi znakami diakrytycznymi — czcionki są zdecydowanie lepiej dopasowane.

Oprócz tego, możemy nagrywać i dogrywać dłuższe i krótsze materiały, które następnie edytujemy i przycinamy. Wyciszanie głosów, dodawanie własnej muzyki z biblioteki naszego urządzenia, albo po prostu zestawu przygotowanych przez Apple dźwięków. Do tego jeszcze zestaw rozmaitych ozdobników (specjalne plansze czy efektowne napisy okraszone animacjami), wsparcie dla emoji i… to właściwie byłoby na tyle.

Samo tworzenie materiałów w Clips jest dziecinnie proste, a zresztą przy pierwszym uruchomieniu programu autorzy zadbali o stosowny samouczek. Tak wiecie, abyśmy się w tym wszystkim przypadkiem nie pogubili. Choć to byłoby zadaniem stosunkowo trudnym, bo cały layout programu naprawdę jest przejrzysty i trudno się w tej kwestii do czegokolwiek przyczepić. Największym „ale” znowu może być fakt, że nie mamy możliwości ustawienia wielkości czy formatu wideo i jedyną opcją są kwadraty. Do social mediów jak znalazł, jasne, ale gdybyśmy chcieli zrobić z tego coś więcej to… to jednak trzeba udać się do iMovie.

Nowa aplikacja Apple do montażu wideo może nie jest szczytem możliwości. Ale to fajna, przemyślana, a znając życie wielu miłośników społecznościówek doceni jej urok bardziej niż… ja. Program dostępny jest w AppStorze, w wersji uniwersalnej, za darmo. Pamiętajcie że do korzystania z Clips niezbędna jest najnowsza wersja systemu!

Do
góry