Drafts 5 — Takiego mobilnego notatnika jeszcze nie widziałem!

0

O aplikacji Drafts słyszałem w przeszłości bardzo dużo, ale nigdy nie było okazji, żeby przetestować ją na swoim smartfonie. Do tej pory korzystałem ze sprawdzonych narzędzi, takich jak Evernote i natywne, applowskie Notatki, więc nie czułem potrzeby, żeby szukać alternatywy dla czegoś tak prozaicznego jak wirtualny notes. W końcu jednak nadszedł dzień w którym dostrzegłem, że brakuje mi pewnej opcji. Był to znakomity pretekst, żeby w końcu sprawdzić jak Drafts sprawdza się w praktyce. Jesteście ciekawi o jakiej opcji mowa? O tym dowiecie się z dalszej części tekstu.

Najlepszym dowodem na to, że Drafts jest już prawdziwą legendą w świecie wirtualnych notatników niech będzie to, że o aplikacji pisaliśmy na łamach AntyApps już w 2012 roku:

„Wśród aplikacji do notatek Drafts jest bezapelacyjnie tą jedną z ciekawszych. Jej największymi zaletami jest szybkość działania i ogromne możliwości eksportowania notatek. (…) Drafts to dobrze przygotowany notatnik z bardzo szybko działającym i intuicyjnym edytorem treści oraz ogromną listą serwisów, na które można przesłać nasze notatki.”

Od czasu ukazania się tego artykułu aplikacja doczekała się 4 kolejnych wersji oraz zmiany w sposobie zarabiania na niej przez twórców. Kiedyś, jedyny dostępny wariant Drafts kosztował 2 dolary. Dzisiaj, podstawowa wersja aplikacji jest darmowa a opcja PRO wymaga od nas płatności cyklicznych na poziomie 8 złotych w skali miesiąca. Skorzystanie z subskrypcji pozwoli nam odblokować nowe motywy kolorystyczne narzędzia, doda możliwość personalizowania akcji powiązanych z innymi aplikacjami, urozmaici nasz obszar roboczy i rozszerzy Drafts o kilka innych funkcji niedostępnych w podstawowej wersji.

Czym są „operacje” w Drafts?

Kamil Mizera pisał 7 lat temu o ogromnych możliwościach eksportu notatek. Nie da się ukryć, że to jeden z najważniejszych elementów aplikacji. Notatki sporządzone w Drafts możemy wysyłać jako posty na wybrane platformy społecznościowe, do wybranej chmury w formie plików lub zapisywać je jako kod HTML. Nasz dokument może stać się hasłem wprowadzonym do wyszukiwarki, listą zadań, przypomnieniem lub wiadomością. Wszystkie te operacje rozszerza dodatkowo wariant PRO, wprowadzając do gry programowalne akcje.

Spersonalizowany notatnik dla wymagających

Jeśli chodzi o sam edytor tekstu przypomina on najprostsze notatniki w stylu Bear lub IA Writer. To jednak tylko pozory. Okazuje się, że użytkownik może samodzielnie skomponować listę wirtualnych przyborów przydatnych w trakcie pisania a następnie ustawić je w odpowiedniej kolejności na pasku narzędzi. Znajdziemy tu między innymi różnego rodzaju wcięcia tekstu, listy zadań, zakładki lub znaczniki niezbędne podczas kodowania lub programowania. Interfejs nie należy może do najbardziej intuicyjnych i podążających za wytycznymi Material Design, ale rekomensuje nam to ogrom funkcji dostępnych w Drafts.

Najlepszy notatnik dla… Apple Watch

Na koniec chciałbym wrócić do tajemniczej funkcji o której pisałem we wstępie. Potrzebowałem notatnika, który pozwoli w szybki sposób przerabiać mowę na tekst. Cały haczyk tkwił w tym, że chciałem aby narzędzie to miało wsparcie dla Apple Watch. Niestety – natywne notatki Apple nie oferują niczego takiego. Oto cała tajemnica tego w jaki sposób Drafts znalazło się na pokładzie mojego smartfona, ale i zegarka. Wybieram ikonę mikrofonu na tarczy Apple Watch i po prostu mówię. Cała moja notatka zapisuje się w formie tekstu i w ułamku sekundy jest gotowa do dalszego eksportu lub formatowania. Simple as that.

Drafts to specyficzne narzędzie dla bardziej wymagających użytkowników. Nauczenie się pracy z aplikacją trochę potrwa, ale gwarantuję wam, że warto. Szczególnie jeśli chcecie robić notatki mówiąc do swojego smart zegarka od Apple.

Do
góry