To się dzieje: Dropbox zintegrowany z Dokumentami Google!

0

Dropbox w ostatnich latach stracił sporo ze swojego blasku, który towarzyszył mu przez wiele minionych lat. Realia są dla niego bezlitosne: konkurencja nie śpi i dawno przegoniła go pod wieloma względami. A elementy mające zachęcić darmowych użytkowników do sięgnięcia po tamtejszą subskrypcję mają często skutek odwrotny do zamierzonego — czego sam jestem doskonałym przykładem. Do platformy nadchodzi jednak opcja, która ma szansę stać się niemałą rewolucją dla wszystkich jego użytkowników, ale czy to wystarczy by utrzymać ich tam na dłużej?

Edycja plików Dropbox za pośrednictwem platform Google — na to czekamy!

Pierwszy raz o integracji popularnej chmury usłyszeliśmy ponad rok temu (zobacz: Dropbox zapowiada integrację z usługami Google. Będzie wygodniej?). Niestety, na tamten czas skończyło się na zapowiedziach i przez kilkanaście miesięcy nikt nie szepnął nawet słowa na ten temat. Aż do teraz, kiedy nareszcie pierwsi użytkownicy doczekali się tej integracji w praktyce — chociaż na chwilę obecną jeszcze w wariancie testowym.

Jak to działa w praktyce? Przede wszystkim — całą przygodę rozpoczynamy od zespolenia naszego konta Google z Dropboxem. To właśnie dzięki niemu przenikanie się platform staje się takie łatwe i intuicyjne. Dropbox staje się wówczas miejscem działającym analogicznie do tego, do czego przez lata przyzwyczaił nas Dysk Google w kontekście edycji plików za pośrednictwem narzędzi oferowanych przez Dokumenty Google. I już z poziomu przeglądarki tworząc nowe pliki, użytkownicy mogą wybrać popularną googlowską aplikację — staje się to równie proste, co edycja wszelkiej maści dokumentów w formatach takich jak  .docx, .xlsx, oraz .pptx. Użytkownicy korzystający z Dropbox Business w grupie, będą mogli dzięki temu jeszcze sprawniej i wygodniej zarządzać swoimi dokumentami i plikami w obrębie platformy, także w większych ekipach przy jednoczesnej ich edycji.

Niestety (?) na tę chwilę funkcja ta dostępna jest wyłącznie dla płacących użytkowników. Nie ma się jednak co oszukiwać: to opcja premium, która sporo elementów jest w stanie nam ułatwić, ale też… niekoniecznie należy do najwygodniejszych ze wszystkich dostępnych opcji. Jeżeli więc chcielibyście się nią cieszyć bo usprawni to waszą pracę — to możecie już powoli interesować się tematem. Ale najwyraźniej opcja ta nie jest jeszcze dostępna dla wszystkich subskrybentów, także radziłbym zaczekać na jej dopracowanie i oficjalną premierę.

Źródło

Do
góry