Koniec z niekończącą się falą powiadomień na Facebooku!

0

Od dłuższego czasu nie korzystam z mobilnego Facebooka zarówno w tablecie jak i smartfonie. O tej decyzji zadecydowały między innymi niekończące się powiadomienia informujące mnie o urodzinach osób z którymi nie utrzymuję kontaktu, powiadomienia z grup na których raz w życiu szukałem jakiś informacji albo zaproszenia do udziału w wydarzeniach niezwiązanych z moimi zainteresowaniami. Ograniczenia w codziennym dostępie do Facebooka wyszły mi na dobre ale użytkownicy nowych wersji Androida (od Oreo w górę) otrzymali właśnie alternatywne rozwiązanie dla całkowitej rezygnacji z aplikacji. Dzięki funkcji personalizowania powiadomień, można w końcu zdecydować, jakie komunikaty chcemy otrzymywać.

Od Androida w wersji 8.0, użytkownicy urządzeń pracujących z tym systemem, mogą korzystać z funkcji „notification channels”. Jest to nic innego jak filtr powiadomień, który pozwala zarządzać informacjami, które docierają do nas z wybranych aplikacji. Facebook to jedna z tych aplikacji, która aż prosi się o wsparcie dla takiej funkcji. Otrzymaliśmy je jednak dopiero teraz. Cóż, lepiej późno niż wcale!

Powiadomienia na Facebooku dotyczą naprawdę wielu funkcji, które oferuje aplikacja. Mogą to być urodziny, informacje o oznaczeniach w komentarzach, aktualizacje kont znajomych i wiele innych. W końcu samodzielnie będziemy mogli wybrać te powiadomienia, które naprawdę nas interesują. Do wyboru mamy aż 17 kategorii. Szczerze mówiąc, nie miałem świadomości, że Facebook może zaserwować nam tyle różnych komunikatów…

Użytkownicy serwisu Reddit twierdzą, że wsparcie dla nowej funkcji jest dostępne od aktualizacji o numerze 185.0.0.39.72. Trzeba ją jednak uruchomić. Należy wyczyścić dane dla aplikacji Facebook a następnie w systemie, uruchomić opcję „Device-Level Notifications”. Znajdziemy ją w menu powiadomień (Ustawienia -> Aplikacje i powiadomienia -> Facebook -> Powiadomienia). To pozwoli raz na zawsze rozstać się z komunikatami o osobach, które już dawno zniknęły z waszego życia…

Do
góry