Feist. Mroczny las i zagadka porwania małego stworka

0

feist

Limbo sprawiło, że na komputery, konsole i urządzenia mobilne zaczęły powstawać gry platformowe kładący duży nacisk na oprawę graficzną utrzymaną w niepowtarzalnych klimatach. Mrok, półcienie i tajemnica sprawiają, że produkcje przyciągają przed ekrany i raczą graczy naprawdę przemyślaną rozgrywką. Czy tak jest w przypadku Feist, które na mobile zawitało w połowie minionego roku? Ostateczną decyzję zostawię Wam. Ja muszę przyznać, że bawiłem się świetnie, choć łatwo nie było.

Feist swoją oryginalną premierę miało na komputerach PC w 2015 roku. W 2016 r. zawitało na konsole obecnej generacji, a dwa lata później, pod koniec maja 2018 r. trafiło na iOS i Androida. To dwuwymiarowa platformówka wzorowana na hicie z 2010 roku — Limbo. I nie jest to wcale zarzut, bardziej jako atut — Feist czerpie z produkcji studia Playdead to co najlepsze i oferuje odmienną rozgrywkę, kładąc duży nacisk na rozwiązywanie zagadek środowiskowych i wykorzystując otoczenie do pokonania przeciwników, a w konsekwencji ucieczki z mrocznego lasu, do którego nasz główny bohater został porwany.

feist

Feist czerpie garściami z produkcji studia Playdead i robi to bardzo dobrze

Duże znaczenie w rozgrywce ma sama fizyka oraz otoczenie w którym się znajdujemy — grzyby pomogą nam wzbić się na wyższe kondygnacje lub ochronią nas przed żądłem niebezpiecznych potworów, który tylko czekają by ukłuć nas śmiertelnie. Nie zabraknie oczywiście przenoszenia elementów otoczenia, które pomoże dostać się w niedostępne wcześniej miejsca. Czasem przyjdzie nam zmierzyć się z wrogo nastawionymi mieszkańcami lasu. Wtedy do pomocy mamy różne przedmioty, którymi możemy w nich miotać.

Feist wygląda bardzo znajomo — nie da się ukryć, że tego typu produkcje wzorują się na Limbo i kolejnych grach wykorzystujących podobne założenia, mechaniki i oprawę. Tu w odróżnieniu od mroku nocy mamy leśne półcienie z dominacją czerni i zieleni. W tle przygrywa klimatyczna muzyka, choć czasem miałem wrażenie, że nie pasowała do tego, co widziałem na ekranie. Warto też dodać, że w Feist zagramy po polsku. Nie ma tu co prawda wciągającej fabuły i rozbudowanych dialogów, jednak warto docenić starania autorów w próbie dotarcia do jak najszerszego grona graczy.

feist

Gra oferuje trzy pierwsze poziomy za darmo — to wystarczy, by sprawdzić, czy Feist przypadnie nam do gustu. Za dodatkowe 7 poziomów, a więc pełna wersję produkcji zapłacimy 18,99 zł na iOS lub 17,99 zł w wersji na Androida.

Gra jest dostępna w App Store i Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry