Przyszłość gier coraz bliżej. Google zapowiada konferencję na GDC

0

Regularnie mówiąc o przyszłości branży gier wideo przewija się jeden temat: streaming. Streaming, albo — jak kto woli — gry w chmurze. I choć na rynku jest już kilkoro śmiałków którzy oferują takie usługi (ot, chociażby Sony ze swoim niedostępnym w Polsce PlayStation Now), to trudno tutaj mówić o jakimś mainstreamowym rozwiązaniu. Podchodzą do tematu raczej skromnie i niepewnie, a korzystają z nich najwięksi pasjonaci. Ale jako że następni w kolejce do wejścia w ten segment są prawdziwi giganci rynku: Google i Microsoft, można spokojnie zakładać, że szykują się w tej kwestii spore zmiany. A wygląda na to, że o Project Stream po kilku tygodniach bez odzewu nareszcie znowu zrobi się głośno!

Google zaprezentuje Project Stream na swojej konferencji na GDC?

Kilka godzin temu Google ogłosiło swoją obecność na imprezie Games Developers Conference. Ta kierowana jest przede wszystkim ku twórcom gier — wymieniają się tam oni doświadczeniami, dzielą własnymi historiami, prezentują najnowsze produkcje i szeroko dyskutują na temat swojej pracy. Ale poza tym że można tam spotkać mniej lub bardziej rozpoznawalne twarze osadzone w branży, jak widać — zaglądają tam również najwięksi świata technologii. I już na 19. marca Google zapowiedziało tam autorską prezentację, która odbędzie się w Moscone Center w San Francisco.

Na tę chwilę nie znamy żadnych szczegółów, ale patrząc na to jak Google robi przymiarki do branży gier wideo, to… automatycznie na myśl nasuwa się kwestia streamingu, którego pierwsze testy na szerszą skalę odbyły się jesienią zeszłego roku. Od tej pory o Project Stream było cicho, ale myślę, że Games Developers Conference jest doskonałym miejscem, aby to zmienić. Jako że przez lata słyszeliśmy też plotki na temat autorskiej konsoli od Google, wcale nie byłbym zdziwiony, gdyby i jakieś urządzenie pojawiło się na scenie. Chociaż niespecjalnie chce mi się wierzyć, że chcieliby oni rzucić rękawicę klasycznym urządzeniom — raczej widziałbym tam miejsce dla jakiejś przystawki i kontrolerów, aby wygodnie zasiąść do Project Stream. No i wszystko łączy się w logiczną całość… nieprawdaż?

Na tę chwilę nie pozostaje nam jednak nic innego, jak domysły. Do zapowiedzianej prezentacji jeszcze blisko miesiąc, ale coś czuję, że Google odrobinę tam poczaruje. I już nie mogę się doczekać efektów tej magii!

Źródło

Do
góry