Google Keep z odświeżonym sposobem tworzenia list zadań

0

Mimo że swoją codzienną pracę opieram w dużej mierze na aplikacjach i programach, które pozwalają mi lepiej zarządzać czasem, listy zadań sporządzam odręcznie. Mimo takich narzędzi jak Todoist czy zakupowego Listonic, spis zadań czy produktów najlepiej tworzy mi się na małych kartkach papieru. Dla tych, którzy nie podzielają mojego zamiłowania do analogowych notatek, mam dobrą wiadomość. Google Keep otrzymał właśnie prostą, aczkolwiek bardzo przydatną aktualizację. Dzięki niej, wirtualne listy zadań będą jeszcze bardziej przejrzyste i wygodniejsze w użyciu.

Listy zadań to sprawdzony sposób na efektywną pracę, zapominalstwo i motywowanie samego siebie do wypełniania określonych celów. Do tej pory, Google Keep oferowało jedynie klasyczny sposób tego typu notowania. Hasła odpowiadające zadaniom lub na przykład produktom, które mieliśmy kupić w sklepie, wypisane były w jednym rzędzie a my musieliśmy „odhaczać” pojedyncze elementy. Od teraz, narzędzie to może być jeszcze bardziej wszechstronne ponieważ Google dodało do swojej aplikacji opcję, którą określiłbym jako „listy drugiego poziomu”.

W języku angielskim funkcja ta figuruje jako „indent” czyli wcięcie. Chodzi o możliwość listowania na dwóch różnych poziomach. Poszczególne zadania na naszej liście możemy łączyć w kategorie nadrzędne i przypisanie im mniejsze zadania. Nowe rozwiązanie trafiło zarówno do aplikacji na iOS i Androida oraz do webowej wersji Google Keep.

Po uruchomieniu nowej wersji narzędzia, na ekranie pojawi się wskazówka informująca o nowej funkcji. Jak jej użyć? Wystarczy przesunąć po danym wierszu w prawo, dzięki czemu nasz podpunkt przesunie się o jedną tabulację tworząc podgrupę. Na poniższych screenach możecie zobaczyć jak to wygląda w praktyce:

Na ten moment Google Keep oferuje tylko dwa poziomy listowania. Jeśli potrzebujecie bardziej złożonych i zaawansowanych metod grupowania, warto pomyśleć o nieco bardziej rozbudowanej aplikacji tego typu. Polecałbym sprawdzenie takich narzędzi jak Todoist czy Anydo. A jeśli wasze listy obejmują nie tylko zadania albo krótkie hasła, ale spore ilości notatek, które wymagają posegregowania, koniecznie przetestujcie Ulyssesa!

Źródło: Android Police

Do
góry