Google zaprezentowało 53 nowe emoji — co w nich tak niezwykłego?

0

Emoji coraz częściej wykorzystywane są w codziennej komunikacji. Ba, te ikonki stały się już na tyle rozpoznawalne, że coraz częściej specjaliści od marketingu i reklamy decydują się na ich użycie w swoich kreacjach — zarówno tych online, jak i drukowanych. Nie powinno nas zatem specjalnie dziwić to, że z każdym rokiem przybywa ich coraz więcej w naszych klawiaturach. Unicode regularnie przedstawia nowe emoji — a najnowsza lista wygląda… naprawdę imponująco. Kilka miesięcy temu gigant z Mountain View obiecał emoji, które będą neutralne płciowo. I obietnicy dotrzymał — najnowszy pakiet emoji to 53 ikonki neutralne. Jak wyglądają?

Neutralne emoji od Google zaprezentowane

Walki płci trwają w najlepsze, ale na tym jeszcze nie koniec. Neutralne ikonki są na językach od dłuższego czasu, gdyż mają one być… po prostu wygodniejsze i bardziej uniwersalne. No i warto powiedzieć, że skoro mowa o standardzie, gdzie takie ikonki mają być dostępne — to mają być dostępne wszędzie, a nie tylko na wybranych systemach. Android wciąż ma problem, by za tym wszystkim nadążyć — bo poniższe ikonki na start dostępne będą wyłącznie w wersji beta ich najświeższego systemu, czyli Android Q. Jak cały ten pakiet wyglądać będzie w praktyce, można podejrzeć na poniższej grafice — dla każdego coś dobrego!

It is an impossible task to communicate gender in a single image. It’s a construct. It lives dynamically on a spectrum. I personally don’t believe there is one visual design solution at all, but I do believe to avoid it is the wrong approach here. We can’t avoid race, gender, any other number of things in culture and class. You have to stare it in the face in order to understand it. That’s what we’re trying to do–to [find] the signifiers that make something feel either male or female, or both male and female.

Podobno w przyszłości Google chciałoby, aby wszystkie emoji były pod tym względem neutralne — trochę jak powszechnie używane symbole, które dla każdego są rozpoznawalne już na pierwszy rzut oka. Nie jestem przekonany czy to się uda, ale dobrze, że firma regularnie dba o aktualizacje nawet tych, na pierwszy rzut oka, drobnych, i mało istotnych elementów. Ich największy problem polega na tym, że na tę chwilę wiadomo wyłącznie o aktualizacji ikon dla Android Q — a co z pozostałymi? Te najwyraźniej będą musiały obejść się smakiem.

Źródło

Do
góry