INKS. — farba i pinball w jednej, wielobarwnej, produkcji

0

Zrzut ekranu 2016-05-06 o 13.37.39

Z czym kojarzą się pinballe i flippery? Niewielka ilość stołów, cała masa pułapek czyhających na nasze bile, wyważona fizyka i próba zdobycia możliwie jak największej ilości punktów na naszym koncie. INKS. od State of Play Games postanawia nieco odwrócić ten porządek. I zamiast zmagania się o to, kto wykręci możliwie najwyższy wynik i zapisze swoje inicjały w automacie — proponuje zestaw kilkudziesięciu przemyślanych wyzwań, w których na każdym kroku będziemy musieli udowadniać, że rozumiemy o co w tej zabawie chodzi. Udowadniać, że precyzja nie jest dla nas niczym obcym i że potrafimy z dokładnością do piksela strzelać, łapać i podawać dalej.

Zrzut ekranu 2016-05-06 o 13.08.23

W każdym z przygotowanych dla nas wyzwań musimy tylko (i aż) trafić kulką w miejsca, gdzie osoby odpowiedzialne za projekty plansz namazały farbą. I jak to najczęściej bywa w grach wideo — dobre złego początki, gdy wszystko jest stosunkowo proste i wystarczy jeden celny ruch by uporać się z wyzwaniem. Poziom trudności rośnie jednak dość sprawnie — zaczynają pojawiać się nowe utrudnienia, przez które nie tylko będziemy musieli celować kulą w dane miejsce, ale przy okazji też obmyślić jej tor tak, aby ominęła stawiane na jej drodze przeszkody. Kształty poziomów także nieustannie ulegać będą rozmaitym transformacjom, a my poddawani ocenom.

Oceny — dostępne już po zakończeniu planszy — zależą od naszej celności. W zależności od tego ile ruchów będzie nam niezbędnych do uporania się z planszą, przyznana zostanie nam przyznana jedna z ocen. Niby nic wielkiego, jednak choć sam należę do grona ludzi umiarkowanie lubiących rywalizację, trudno mi było przejść obojętnie nad planszą, w której moje zmagania zostały negatywnie ocenione. Tym bardziej, że gdzieś z tyłu głowy wiedziałem, że mogę to zrobić lepiej — wszystko jest wyłącznie kwestią wprawy.

Zrzut ekranu 2016-05-06 o 13.08.53

INKS. to także jedna z tych gier, które zabijają spokojem i prezentują się przepięknie. Porozlewane farby, jasne tła, fajnie dobrana paleta barw i banalnie proste sterowanie — to w końcu tylko dwa wyciągi do kontrolowania! Estetyczny minimalizm, od którego naprawdę bardzo trudno jest się oderwać.

Najnowsza produkcja State of Play Games to przemyślana i fajnie zaprojektowana zabawa, oparta na ciekawej fizyce oraz znanych i lubianych pomysłach. Gra dostępna jest w AppStorze, w wersji uniwersalnej, za 1,99 euro.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry