Instagram nareszcie uporządkował kwestię albumów

0

Instagram albumy

Albumy na Instagramie nie są żadną nowością. Owszem, to element który dołączył do funkcji aplikacji w tym roku, jednak po drodze działo się w niej dużo innych czarów. Audycje na żywo dwóch użytkowników jednocześnie, automatyczna cenzura, nowe ustawienia prywatności, aktywne linki już nie tylko w profilach to tylko niektóre z przykładów świeżych elementów, które pojawiły się na platformie w ostatnich trzech miesiącach. Ale twórcy platformy nie planują spoczywać na laurach — ani też zostawiać bez uwagi elementów, które przedstawili nam już dawniej. Tak sprawy mają się m.in. z albumami, które doczekały się zestawu poprawek.

W albumach na Instagramie, nareszcie, nie tylko kwadraty!

Funkcję tworzenia „albumów” w których może znaleźć się więcej niż tylko jedna grafika użytkownicy platformy dostali kilka dobrych miesięcy temu. Najpierw mogli korzystać z nich reklamodawcy, a niedługo później zawitała także do zwykłych użytkowników. Wiąże się jednak z ograniczeniem w postaci konieczności zamieszczania kwadratowych grafik. Wiąże, a może jednak wiązało — bo od teraz na takie zestawy mogą składać się również prostokąty — te poziome i pionowe.

Uwaga, i tutaj czeka na nas mały haczyk!

To zdecydowanie zmiana na plus, jednak… nie jest tak kolorowo, jak mogłoby się wydawać. Bo mimo że teraz nie jesteśmy już ograniczeni do grafik 1:1, to tworząc album wciąż musimy się liczyć z tym, że składać się na niego muszą zawsze grafiki w identycznej formie. Jeżeli będą to kwadraty — to sprawa jasna. Jeżeli zdjęcia w pionie — to wszystkie identycznie, tak samo sprawy mają się z poziomymi zdjęciami. Rzecz jasna wciąż obowiązywać też będzie ograniczenie do 10 zdjęć w jednym wpisie.

Instagram staję się coraz bardziej kompleksową platformą

Jako użytkownik serwisu jeszcze w czasach, kiedy był naprawdę prymitywny z porównaniem do konkurencji muszę przyznać, że zmiany które zaserwowali mu w ostatnich miesiącach twórcy są imponujące. Dodawane kolejne funkcjonalności nie tylko świetnie brzmią w teorii, ale też są wykonane precyzyjnie i działają jak należy. A jak widać w praktyce — użytkownicy korzystają z nich naprawdę chętnie. Nie ważne czy są to nowe maski, wyłączanie komentarzy czy cokolwiek innego. Pytanie tylko, kiedy posuną się o jeden krok za daleko… chociaż zaraz — czy nie miały nim być relacje, na które tak tłumnie słychać było narzekania?

Do
góry