Instagram pomoże rozprawić się z uciążliwymi komentatorami-prześladowcami

0

Hejt to słowo na które od jakiegoś czasu reaguję niemal alergicznie. Zapożyczone z angielskiego określenie na mowę nienawiści zdewaluowało się w bardzo krótkim czasie za sprawą regularnego nadużywania go w mediach. Każda krytyka lub negatywna opinia na jakiś temat z góry brana jest za hejt. Nie zaprzeczam jednak, że obraźliwe i przepełnione agresją komentarze publikowane w sieci są dużym problemem współczesnego Internetu. Serwisy społecznościowe powoli zaczynają szukać nowych sposobów na nienawistne komentarze i przemoc słowną. Na Instagramie właśnie zadebiutowały nowe mechanizmy, które mają w tym pomóc.

Dla wielu osób, granica między ochroną przed słowną przemocą a cenzurą, jest bardzo cienka. Do tego dochodzi problem sztucznej inteligencji, która nie jest w stanie ze stu procentową skutecznością odróżniać dobra od zła (posłużyłem się oczywiście sporym uproszczeniem). Z samego tylko Facebooka korzysta każdego miesiąca 2,38 miliarda użytkowników. Nie ma więc możliwości, żeby nienawistne wypowiedzi internautów kontrolowali żywi ludzie. Na Instagramie postanowiono więc zastosować nieco inną strategię ochrony przed hejtem. Nowe algorytmy mają pełnić rolę drugiego sumienia użytkowników, których komentarze mogą budzić w innych negatywne emocje.

Sztuczna inteligencja wychwyci komentarze, które zawierają słowa, które powszechnie uważa się za obraźliwe. W przykładzie, którym posłużył się Instagram wykorzystano zwrot „jesteś głupia i brzydka”, ale zakładam, że baza danych z której korzystają algorytmy jest jednak nieco bardziej rozbudowana. Po tym jak autor takiej wypowiedzi kliknie przycisk „opublikuj”, na ekranie pojawi się okno z pytaniem o to, czy komentarz o takiej treści faktycznie spełnia standardy dobrego wychowania. Mam nadzieję, że Instagram opublikuje za jakiś czas raport w którym pojawią się dane dotyczące skuteczności tego narzędzia. Intuicja podpowiada mi, że nie będzie to zbyt skuteczny sposób na walkę z hejtem, ale chciałbym, żeby było inaczej.

To jednak nie koniec nowości. Instagram wzbogacił się również o system zgłaszania internetowych prześladowców. Osoba zarządzająca profilem może sprawić, że nienawistne komentarze będą widoczne tylko dla ich autora. Korzystając z opcji „restrict” ograniczymy też naszym niechcianym obserwatorom możliwość sprawdzania tego, czy odebraliśmy ich wiadomości i kiedy jesteśmy online.

Do
góry