InstaLab — Wirtualne zdjęcia rodem z Polaroida i Instaxa

0

Mimo że żyjemy w czasach kiedy każdy smartfon wyposażony jest w aparat fotograficzny, ostatnio coraz częściej widzę ludzi z urządzeniami oferującymi natychmiastowy wydruk zdjęć. Kiedyś najpopularniejsze gadżety tego typu produkował Polaroid. Teraz, najczęściej widuję Instaxy wyprodukowane przez Fujifilm. Skąd ten nagły powrót mody na zdjęcia instant? Zakładam, że marketerzy wyczuli sentymentalizm użytkowników i tęsknotę określonej grupy docelowej za latami 90. Na szczęście nie musicie kupować Instaxa ani Polaroida, żeby stworzyć fotografię przypominającą obrazki ze starych aparatów, które od razu po zrobieniu zdjęcia drukowały je na specjalnym papierze. Z pomocą przychodzi aplikacja InstaLab, która pozwoli nam stworzyć wirtualne „polaroidy”.

Aplikacja pozwala utworzyć zdjęcie z obrazów, które znajdują się już w pamięci naszego telefonu lub zrobić zupełnie nową fotkę. Do wyboru mamy różne rodzaje ramek imitujących papierowe oryginały a także kilka tekstur, które możemy na nie nałożyć. Nie zabrakło też zestawu retro-filtrów i trzech suwaków pozwalających edytować ekspozycję zdjęcia. Nic nie stoi na przeszkodzie aby dodatkowo ozdobić obrazy tekstem. Do wyboru mamy kilka różnych czcionek a także cały wachlarz kolorów.

Niestety, darmowa wersja aplikacji to jedynie namiastka tego co oferuje płatny wariant InstaLab. Pełna wersja narzędzia kosztuje nieco ponad 40 złotych. Na tyle wyceniono pakiet dodatkowych ramek do zdjeć, tekstur wirtualnego papieru na którym będą „drukowane” nasze fotki a także zestaw filtrów i matryc pozwalających tworzyć kompozycje z kilku obrazków. Wydaje mi się, że warto zapoznać się z możliwościami darmowego InstaLab i dopiero potem podjąć decyzję o kupnie wersji płatnej. Dla mnie podstawowy wariant narzędzia okazał się być wystarczający żeby co jakiś czas skorzystać z „polaroidowej” ramki na Instagramie. Jeśli chodzi o dodatkowe filtry – mam ich pod dostatkiem w innych aplikacjach.

InstaLab to narzędzie, które na pewno spodoba się wszystkim fanom fotografii instant. Jeśli nie macie zamiaru wydawać pieniędzy na starego Polaorida, albo nowego Instaxa – być może wirtualny aparat rozwiąże problem waszej chwilowej fascynacji tymi charakterystycznymi zdjęciami. Aplikacja dostępna jest w Google Play i App Store i tak jak pisałem wcześniej, za pobranie jej podstawowej wersji nie zapłacicie ani grosza.

Do
góry