iTrousers — Pokieruj robo-spodniami, krok po kroku…

0

Zrzut ekranu 2016-01-29 o 14.15.28

W pierwszej chwili pomyślałem, że iTrousers to aplikacja, która w jakiś sposób (oczywiście INTELIGENTNY), współpracuje z konkretnym modelem spodni. Bardzo proszę się nie śmiać. Pamiętam, że sto lat temu, firma Levi’s wypuściła specjalny model swoich jeansów, który w kieszonce, miał wbudowany pilot do iPada, który podbijał wtedy rynek przenośnych odtwarzaczy muzyki. Pierwsze podejście do iTrousers zweryfikowało jednak moje mylne domysły. iTrousers to jedna z bardziej absurdalnych gier w jaką kiedykolwiek miałem okazję zagrać. Co więcej, sterowanie inteligentnymi spodniami naprawdę wciąga. I mimo że nie jestem fanem zręcznościówek w których w ciągu minuty, dziesiątki razy powtarzamy jeden poziom, ta naprawdę mi się spodobała.

Mechanika całej zabawy nie jest niczym nowym. Nie mogę sobie jednak przypomnieć, jak nazywała się gra, która po raz pierwszy wprowadziła podobny sposób sterowania. Każde kliknięcie w ekran, odpowiada za stawianie kolejnego kroku. Najpierw lewa noga, potem prawa. Musimy złapać pewien rytm, aby nasz bohater się nie przewrócił. Wymaga to odrobiny wprawy, ale już po kilku minutach powinniście wiedzieć, w którym momencie nacisnąć ekran.

Zrzut ekranu 2016-01-29 o 14.15.13

Twórcy iTrousers poszli jednak o krok dalej. Do naszej dyspozycji oddano rozbudowane centrum dowodzenia ruchami naszych robo-spodni. Nazwa, którą wymyśliłem, wcale nie jest przesadą. Każdej z nóg przyporządkowano 4 oddzielne parametry, które możemy kontrolować za pomocą suwaków. Gracz obsługuje każde zgięcie wirtualnych nóg. W zależności od tego jak ustawimy suwaki, każdy kolejny krok może być inny. Pod trzema przyciskami „presets” możemy zapisać preferowane ustawienia, które mogą nam się jeszcze przydać. Na kokpicie umieszczono też klawisz: reset oraz simulate, pozwalający sprawdzić na podglądzie, czy określone kroki, będą tym, czego oczekiwaliśmy.

Zrzut ekranu 2016-01-29 o 14.15.21

Kiedy po kilkunastu minutach zabawy, opanowałem w końcu idealny ruch, który pozwolił mi pokonać znaczny dystans na planszy, gra zaskoczyła mnie po raz kolejny. Utrzymywanie równowagi to nie wszystko. Na naszej drodze pojawiają się przeszkody w postaci lodowiska lub patyków, pod którymi musimy się przecisnąć. Wszystko to sprawia, że do gry wciąż chce się wracać.

W grze nie zabrakło elementów „zbieractwa”. Na naszej drodze pojawią się monety, za które będziemy mogli kupić nowe modele spodni lub bohaterów, którzy usiądą za ich sterami. Patrząc na postaci, które znajdują się w wirtualnym sklepiku, mam wrażenie, że twórców gry mocno poniosła fantazja. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nie zabrakło też prezentów, które co jakiś czas będziemy mogli zdobyć podczas gry. Gdyby nie było to dla was wystarczające, w iTrousers pojawiają się też mikropłatności pozwalające szybciej dorobić się nowych spodni i bohaterów.

Zrzut ekranu 2016-01-29 o 14.15.01

iTrousers to póki co mój tegoroczny faworyt jeśli chodzi o niełatwe zręcznościówki, bazujące na prostej mechanice gry. Większość z nas ma w swoim smartfonie choć jedną gierkę, która wypełnia czas w chwilach nudy. iTrousers będzie od dziś moim najlepszym towarzyszem podróży.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry