Klawiatura Google (GBoard) na Androida przeszła szereg solidnych zmian

0

Klawiatura to rzecz niepozorna. Używamy jej w smartfonach wszyscy, ale wielu ogranicza się do standardowych wyborów producenta i nigdy nie kopie głębiej. Kiedy pokazuję znajomym alternatywy — ci często są zaskoczeni, że można tak bardzo ułatwić sobie życie podmieniając jedną aplikację w używanym na co dzień smartfonie. Pisanie maila staje się wówczas dużo łatwiejsze, podobnie jak SMSa czy… właściwie czego tam sobie tylko zechcecie. Dlatego wciąż nie mogę zrozumieć, dlaczego tak długo Google kazało nam czekać na nowości w GBoard dla Androida. Ale nadeszły — i to naprawdę w stężonej dawce!

No dobrze, więc jakie metamorfozy przeszła aplikacja klawiatury od Google? Nareszcie edycja tekstu na ekranie będzie dużo łatwiejszą. A wszystko to dzięki nowemu widokowi klawiatury, który pozwoli na ekspresową nawigację między słowami, literami, wierszami — a także ich zaznaczanie, kopiowanie i wklejanie. Może nie jest to jeszcze wygodą na miarę tego, na co pozwala iPhone’owy 3D Touch, ale to z pewnością krok w bardzo dobrym kierunku.

Najnowszy GBoard pozwala nam również… dostosować wielkość klawiatury. Kiedyś wszyscy uważaliśmy że im większe klawisze, tym lepiej. A później nadeszły ogromne smartfony, które coraz trudniej jest ogarnąć jedną ręką. I tutaj z pomocą przychodzi nam skalowanie. Od teraz nawet jeśli macie małe dłonie, będziecie bez problemu mogli dosięgnąć wszystkich klawiszy. Do tego możemy ją jeszcze ułożyć gdzie nam się żywnie podoba, miłośnicy designu ucieszą się na wieść, że nareszcie i tutaj zawitała możliwość zaokrąglenia klawiszy. Kosmetyka, ale również warta odnotowania. Poza tym narzędzie może też pochwalić się wsparciem dla kolejnych języków. W najświeższej aktualizacji znalazło się ich… aż trzydzieści!

Ostatnią dużą nowością jest możliwość spersonalizowania paska narzędzi, który znajduje się nad klawiaturą. Możemy tam zamieścić skróty do najważniejszych elementów. Oprócz wyszukiwarki może tam znaleźć się m.in. tłumacz. Spore ułatwienie, nieprawdaż?

Ekipa AndroidPolice jak zwykle przyjrzała się najświeższemu *.apk jeszcze bliżej i znalazła tam ślady kodu, które sugerują że wkrótce klawiatura Google może doczekać się także wsparcia dla pisania odręcznego, a także trybu incognito. Ale na to trzeba będzie jeszcze trochę zaczekać.

Jak to zwykle w przypadku Google Play bywa, nowości pojawiają się tam falami. Jeżeli na waszych kontach nie ma jeszcze aktualizacji, to możecie skorzystać z APKMirror. Mniej wygodne, mniej bezpieczne — ale szybsze…

Zrzuty autorstwa Konrada Kozłowskiego.

Do
góry