Lineage 2: Revolution — Najlepsze mobilne MMO tego roku?

0

Lineage to klasyka gatunku MMO. Pierwsza odsłona gry ukazała się jeszcze w latach 90. Wówczas była to znakomita alternatywa dla fanów takich pozycji jak Diablo czy Ultima Online. Wydaje mi się jednak, że dopiero druga część Lineage na dobre podbiła serca graczy, którzy grali w ten tytuł online. Teraz, twórcy popularnego MMORPG, które wcześniej było dostępne tylko dla pecetów, próbują sił na urządzeniach mobilnych. Prawie rok od debiutu w korei, w końcu doczekaliśmy się Lineage 2: Revolution dla urządzeń z systemami Android oraz iOS.

Wygląda na to, że Lineage 2: Revolution to jedna z bardziej oczekiwanych premier tego roku. Gracze, którzy pamiętają tytuł z pecetów masowo rejestrowali swoje adresy e-mail aby w dniu premiery otrzymać stosowne powiadomienie. Twórcy gry zdradzają, że w ten sposób zgłosiło się do nich 1,5 miliona graczy. Było na co czekać. Gra wykorzystuje silnik Unreal Engine 4 co z pewnością przełoży się na atrakcyjną oprawę graficzną tego tytułu. Zmieniono też sposób rozwoju postaci, który opiera się na klasach i profesjach. Jednym z wyróżników gry miały być spektakularne oblężenia zamków i miast gdzie tysiące graczy będzie mogło mierzyć się w bitwach.

Apetyt na grę zaostrzały też wątki fabularne. Osoby, które grały w Lineage II na komputerze, na pewno ucieszą się na wieść o tym, że Revolution jest kontynuacją wydarzeń z „dwójki”. Kiedy Imperium Elmorenden upadło, w okolicy rozpoczęła się wojna o terytorium. Największym zagrożeniem wydaje się być Mroczna Społeczność prowadzona przez maga Beletha. Przeciwko tej grupie staje jednak organizacja Srebrnych Najemników, która szuka sojuszników gotowych sprzeciwić się wrogowi. I jak nie trudno się domyślić, właśnie po tej stronie przyjdzie nam walczyć.

Tyle jeśli chodzi o wprowadzenie. Przejdźmy do pierwszych wrażeń z gry, którą zainstalowałem na swoim iPadzie zaledwie kilka godzin temu. Od razu muszę was uprzedzić, że po pobraniu tytułu z App Store, czeka nas jeszcze uzupełnienie pakietu danych o jakieś 180 MB. Szczerze mówiąc, patrząc na to jak ładnie prezentuje się tytuł od strony graficznej, spodziewałem się, że może być gorzej.

Grę rozpoczynamy stojąc w samym środku wielkiej bitwy. To tutaj przechodzimy krótkie szkolenie z tego jak poruszać się po planszy i w jaki sposób atakować przeciwników. Mamy do dyspozycji dotykowy joystick oraz przyciski czarów i ataków, które zawsze wymagają kilka sekund na przeładowanie po ich wykorzystaniu. Lineage 2: Revolution to typowa rozgrywka w stylu „hack’n’slash”. Po prostu dusimy w czary i ataki ile wlezie, unikając ataków wrogów. Mam wrażenie, że gra ma więcej wspólnego ze zręcznościówkami, aniżeli erpegami w których liczy się przemyślana strategia. Nie mówię oczywiście, że to minus. Osobiście, uwielbiam kiedy na planszy dużo się dzieje.

Kiedy przejdziemy już tutorial, musimy wybrać rasę naszego bohatera. Dostępne opcje to: człowiek, elf, mroczny elf i krasnolud. Nawet tutaj, prezentacji każdego z bohaterów towarzyszą bardzo ładne animacje. Gracz musi też wskazać klasę postaci. Podstawowe opcje dla każdego bohatera to: warrior, rogue i mystic. Dopiero na 31 poziomie możemy zmienić profesję na bardziej wyspecjalizowaną. Twórcy gry zadbali też o kilka fryzów do wyboru a także podgląd animacji ruchów. Po spersonalizowaniu bohatera nie pozostaje nic innego jak wejść do świata gry i rozpocząć przygodę. Będziemy wykonywać kolejne zadania, poznawać wirtualnych bohaterów a także graczy z całego świata, którzy na każdym kroku przemykają po planszach lub rekrutują do swoich klanów. Wszystko wskazuje na to, że mobilny Lineage ma przed sobą kilka lat świetlanej przyszłości w świecie mobilnej rozrywki…

Pierwsze minuty, które spędziłem razem z Lineage 2: Revolution utwierdziły mnie w przekonaniu, że mamy do czynienia z tytułem na który naprawdę warto było czekać. Gra wygląda rewelacyjnie. Wszystkie animacje, postaci i lokalizacje zostały szczegółowo dopracowane. Po kilku chwilach przed ekranem tabletu może okazać się, że niewiadomo kiedy, minęła już godzina grania. Póki co, nie odczułem jeszcze znudzenia tym tytułem. Jest tylko jedno, niepokojące „ale”. Gra dostępna jest za darmo a więc można zakładać, że za jakiś czas dopadnie mnie problem mikropłatności. Ciekawe na ile będą one niezbędne, żeby skutecznie rozwijać postać. Tego jednak dowiemy się dopiero za jakiś czas. Póki co, szczerze polecam wam samodzielne sprawdzenie tego tytułu na swoich urządzeniach mobilnych!

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry