Lose It! – jeszcze jeden sprzymierzeniec domowego odchudzania

1

lose-it-weight-loss-app

Programów a’la dietetycznych w sklepach z aplikacjami jest mniej więcej tylu, ilu prawdziwych trenerów personalnych, a więc multum. Sęk w tym, że tak naprawdę trudno natknąć się na taki, który odstawałby poziomem od swojej konkurencji, dlatego tym trudniej jest zdecydować się na jeden, który by nam najlepiej odpowiadał. Ja mam o tyle dobrze, że muszę znaleźć czas, by sprawdzić je wszystkie, wszak to moja praca. Zatem podaję dalej to, co (znowu!) odkryłam niedawno, może akurat Lose It! znajdzie wśród was swoich fanów.

W aplikacji nie ominie nas rejestracja. Klasycznie: podajemy datę urodzenia, wzrost, wagę oraz cel, jaki chcemy osiągnąć. Dodatkowo określamy za pomocą suwaka jak szybko pragniemy ujrzeć upragnioną liczbę na wadze. W zależności od tego, czy jesteśmy gotowi zawziąć się i podjąć zadania na sto procent, czy jesteśmy trochę bardziej leniwi i mniej odporni na pokusy, program poda przybliżoną datę dojścia do celu. Jednak w tym samym momencie aplikacja może zaprotestować – szybkie chudnięcie może być nieefektywne i nie do końca bezpieczne. Warto się chwilę nad tym zastanowić.

Zrzut ekranu 2016-06-06 o 18.48.54

Kiedy już aplikacja połączy się z naszym kontem Google lub innym mailem, możemy rozpocząć „zabawę”. Każdy kolejny dzień będzie oznaczony na diagramie kołowym na stronie głównej. Tam rozpisane są porcje przyswajanych kalorii, które rejestrujemy w zakładce „Log”, spisując każdy zjedzony posiłek. Niestety tu okazuje się, że Lose It! niezbyt bierze pod uwagę użytkowników z naszego kraju, bowiem dania wrzucamy do aplikacji skanując ich kod kreskowy; z zawartości mojej lodówki skaner wyczytał zero produktów. Można ręcznie wprowadzić produkty, jednak… twórcy uwzględnili wyłącznie supermarkety i restauracje obecne na terenie USA (na szczęście część z nich się pokrywa z dostępnymi u nas). Jednak za pomocą wyszukiwarki znajdziemy na liście pojedyncze produkty jak owoce, nabiał czy rodzaje mięsa. Notujemy też każdą podjętą aktywność fizyczną oraz wagę (tę ostatnią proponuję sprawdzać nie codziennie, a na przykład raz w tygodniu czy nawet miesiącu).

Ci bardziej dociekliwi mogą zaspokoić swoją ciekawość wybierając z kilkunastu artykułów o zdrowym odżywianiu czy ćwiczeniach, widocznych na stronie głównej pod diagramem. W zakładce „Goals” zajrzymy w nasze statystyki, będziemy mogli również zarejestrować takie dane jak rytm serca, nawodnienie czy dokładne wymiary, te bonusy czekają jednak na tych użytkowników, którzy wykupią wersję premium.

Zrzut ekranu 2016-06-06 o 18.49.02

Nie będę ukrywać, że nieco się zawiodłam. Lose It! zapowiadało się naprawdę świetnie ze swoim ładnym, czytelnym interfejsem, lecz, wydawałoby się, najmniej problematyczna część okazała się klapą, jeśli chodzi o polskich użytkowników. Choć niektórzy mogą znaleźć w tym potencjał, bo przecież nie zawsze randomowa owsianka ma tyle samo kalorii co pół szklaki płatków owsianych ze szklanką mleka. Poza tym to, tak jak wspomniałam, kolejny dobry program dla tych, którzy chcą żyć zdrowo i mieć swoją wagę pod kontrolą.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS. Wersja premium to koszt niespełna 16 złotych miesięcznie lub 190 złotych w abonamencie rocznym.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry