Mapy Google zintegrowane z Asystentem. Wygodne wydawanie komend podczas jazdy

0

Mapy Google, oj Mapy Google… platforma o której można by rozprawiać długimi godzinami, o tym, co robi dobrze, ale też o elementach, które niespecjalnie przypadły nam do gustu. Prawdą jest, że mimo pozostawania jedną z najważniejszych i najbardziej napakowanych informacjami platform w sieci w ogóle, mają one swoje za uszami. Ostatnie kombinacje zaś niekoniecznie przypadły do gustu użytkownikom (zobacz m.in. Google coraz bardziej kombinuje z mapami. Kolejna zmiana, której nie rozumiemMapy Google z fantastyczną niespodzianką dla miłośników dobrego jedzenia). Integracja z Asystentem to jednak element którego od dawna tam brakowało — platforma dorobiła się wsparcia dla kilku podstawowych komend, które dla lwiej części użytkowników prawdopodobnie… okażą się w zupełności wystarczające i sporo im podczas trasy ułatwią.

Mapy Google z nowymi komendami dla Asystenta

Poleceń które możemy wydawać Mapom za pośrednictwem asystenta może nie ma wielu, ale myślę, że wszystkie są na tyle istotne, że okażą się naprawdę pomocne podczas jazdy. Pośród nich znalazły się: dzielenie się pozostałym czasem dojazdu z przyjaciółmi i rodziną, odpowiadanie na wiadomości tekstowe, polecenia związane z odtwarzaniem muzyki oraz podcastów, wyszukiwanie miejsc na naszej drodze, a także dodawanie do niej przystanków. Niby podstawy, ale to rzecz, której niewątpliwie brakowało. Aha, od razu też wspomnę, że to nowości które równolegle trafiły do Map Google zarówno na Androida jak i iOS!

W kwestii wspieranych wiadomości tekstowych, Asystent jest w stanie poradzić sobie nie tylko z SMSami, ale także WhatsAppem, Messengerem, Hangoutami, Viberem, Telegramem oraz wiadomościami androidowymi.

Zobacz też: Mapy Google nareszcie z odpowiednim wsparciem Asystenta 

Znalazłem się w gronie użytkowników, których Asystent przemówił po polsku — naturalnym więc było sprawdzenie, jak sobie z nimi poradzi rodzima wersja usługi. No i cóż mogę powiedzieć — na ten moment sobie… po prostu nie radzi — wiadomo nie od dziś że na czas premiery (zobacz: Google zaprasza na spotkanie. Asystent Google oficjalnie w Polsce już w styczniu?) usługa nie będzie tak kompleksowa, jak ma to miejsce w przypadku jej anglojęzycznego odpowiednika. Nie ukrywam jednak, że pod tym względem się odrobinę zawiodłem — już dla nowych opcji mogli co nieco pokombinować i zadbać o to, by na starcie była ta implementacja wdrożona. No cóż, nie tym razem.

Nowości są już udostępniane kolejnym użytkownikom z całego świata, a zmiany leżą po stronie serwera.

Źródło

Do
góry