Masky — Powiew świeżości w skostniałym świecie prostych zręcznościówek

0

zrzut-ekranu-2016-10-24-o-19-24-00

Oryginalne zręcznościówki zdarzają się w Google Play i App Store coraz rzadziej. Twórcy cały czas powielają sprawdzone schematy i po raz kolejny serwują nam klony znanych gier, urozmaicone i pewne dodatki. Czasami bywa lepiej, czasami gorzej, jednak w takiej rzeczywistości, znacznie bardziej doceniam tytuły, z których mechaniką spotykam się po raz pierwszy. Do takich gier należy Masky. Tu, niemal wszystko jest oryginalne: od muzyki, przez psychodeliczną kreskę, kończąc oczywiście na samej rozgrywce. Jeśli nudzi was skostniały świat mobilnych zręcznościówek, koniecznie sprawdźcie ten tytuł!

Mroczna oprawa graficzna ma w sobie coś z klimatu filmów Tima Burtona albo animacji z serii Salad Finger. Krótko mówiąc: na Halloween będzie  jak znalazł. Mamy tu czarne tła, białe obrysy postaci i upiorne, kolorowe maski o pustym spojrzeniu. Dodając do tego niepokojącą muzykę i przedziwny taniec, otrzymujemy mieszankę dla tych, którzy lubią się bać.

zrzut-ekranu-2016-10-24-o-19-24-21

Gra nie ma w sobie jednak nic z brutalnego horroru. Naszym zadaniem będzie łapanie się pod boki z kolejnymi postaciami pojawiającymi się na ekranie i… wspólny taniec. Zaczynamy od jednego bohatera, stojącego na środku planszy. Klikając palcem lewą lub prawą stronę ekranu, balansujemy jego ciałem we wskazanym kierunku. U góry znajduje się wskaźnik, poza skalę którego nie możemy wyjechać. Kończy się to niestety upadkiem. Z lewej i z prawej strony, pojawiają się kolejne postaci. Musimy do nich dojść a następnie w nowym towarzystwie, zdecydować, z której strony będziemy szukać kolejnych partnerów do tańca. Warto wziąć pod uwagę gabaryty poszczególnych bohaterów. I tak, tanecznym krokiem, rozszerzamy nasz rządek postaci. W końcu dochodzimy do momentu w którym z któreś strony pojawiają się drzwi. Dzięki nim, przechodzimy na kolejny poziom.

zrzut-ekranu-2016-10-24-o-19-24-15

Na początku gry, dostępna jest tylko jedna postać, jednak w zamian za zdobyte monety, będziemy mogli odblokowywać kolejne. Każdy jeden bohater to inny utwór lecący w tle. Sami zdecydujecie, do czego tańczy się wam najlepiej. U każdej z postaci możemy też rozwinąć umiejętności związane z równowagą. To też będzie kosztowało odpowiednią ilość monet.

Jak przystało na darmową grę, nie mogło w niej oczywiście zabraknąć reklam. Te pojawiają się pomiędzy poszczególnymi rozgrywkami dosyć często. Sposób na to jest jeden i pewnie wiecie co mam na myśli. Za wersję bez reklam przyjdzie nam zapłacić niespełna jednego dolara. Biorąc pod uwagę ogromny urok Masky, nie jest to znowu jakaś wygórowana kwota. Jeśli chcielibyście odwdzięczyć się twórcom gry za kolejny przyjemny dla oczu zabijacz czasu, z pewnością warto skorzystać z tej opcji. Inną formą mikropłatności jest zakup pakietu monet. Pozwalają one w szybki sposób odblokować wszystkie maski lub przeznaczyć wirtualne pieniądze na możliwość kontynuowania gry po straceniu życia. Warto też dodać, że w niektórych miejscach, reklamy mogą uratować naszą dobrą passę po chwilowej niedyspozycji. Czasami wystarczy obejrzeć reklamę, aby po upadku, móc kontynuować grę z taką samą ilością punktów.

zrzut-ekranu-2016-10-24-o-19-24-07

Nie mam nic więcej do dodania. Masky to gra, która oczarowała mnie swoją oryginalnością. Niby nic skomplikowanego, a jednak tytuł ten ma w sobie to coś. Polecam!

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry