Facebook wprowadza kolejny zbędny gadżet do Messengera. Ile można?!

8

Czasy w którym Messenger był naprawdę przystępny — mam wrażenie — minęły bezpowrotnie. Jasne, zdarzają się fajne nowości takie jak łatwiejsze dzielenie się muzyką, jednak są one w zdecydowanej mniejszości. Lwia część nowości to jednak rzeczy, które tylko bardziej ten program komplikują, a przede wszystkim: czynią go znacznie cięższym. I nawet pierwsze zapowiedzi zmian w dobrym kierunku na niewiele się zdają — bo to jednak trochę za mało. Najlepszym produktem w kwestii facebookowego komunikatora ostatnich miesięcy pozostaje niewątpliwie Messenger Lite, czyli lżejsza i szybsza alternatywa. No, dosłownie — bo oto firma przygotowała dla nas nowości związane z czatem wideo.

Czat wideo w Messengerze pełen fantazyjnych masek

Snapchat wprowadził niemałe zamieszanie ze swoimi wszędobylskimi maskami. No i wiadomo, Facebook nie może być w tej kwestii ani trochę gorszy. Nie jest żadną tajemnicą, że na potęgę kopiuje on rozmaite funkcje komunikatora z duszkiem. Zarówno relacji (stories) jak i wirtualnych masek nie brakuje — ostatnio pojawiły się także na Instagramie. No i teraz ostatecznie maski / reakcje zawitają także do Messengera, gdzie… będą dostępne w rozmowach wideo!

Opublikowany przez Messenger na 23 czerwca 2017

Nie ważne czy rozmawiamy „prywatnie”, czy w większej grupie. Od teraz w Messengerze możemy skorzystać z „reakcji” oraz całego zastępu masek i filtrów. W sumie kilkadziesiąt rozmaitych opcji — od gwiazdek i serduszek, przez ukrycie się pod maską misia, kocimi uszami, na prostych filtrach kolorystycznych kończąc. Jest tego naprawdę dużo, a twórcy oddali w nasze ręce jeszcze podgląd na żywo, który pozwoli sprawdzić jak będziemy się prezentować w nowych szatach.

No i skoro już na ekranie robi się znacznie ciekawiej niż do tej pory, to twórcy poszli jeszcze o krok dalej. Doczekaliśmy się nowej opcji na ekranie rozmowy: robienia zrzutu ekranu z wideo. Od teraz nie trzeba będzie w tym celu korzystać już dłużej z systemowych opcji robienia screenów.

No i znowu doczekaliśmy się kolejnych elementów, które jeszcze bardziej „obciążą” ulubiony komunikator. Właściwie można by rzec, że kolejny — bo przecież nie dalej niż kilkanaście dni temu ogromnych zmian doczekał się również Skype. On również w nowej wersji garściami czerpie ze Snapchata, a nowa wersja — wyciągająca rękę ku młodszym odbiorcom — niekoniecznie przypadła wszystkim do gustu tak, jak zakładali to twórcy.

Nowości w Messengerze powoli pojawiają się już u użytkowników z całego świata.

Źródło

  • abc

    Chyba trzeba z niego zrezygnować, pomijam syf który dodają ale wczorajsza sytuacja: dostałem wiadomość A, Odpisałem Wiadomość B (o treści OK), Dostałem Wiadomość C. Czyli ja miałem A, B, C w chronologii, a druga osoba miała A C B i tym sposobem zamiast potwierdzić wiadomość A u odbiorcy potwierdziłem wiadomość C. Po jakimś czasie się przestawiło i obydwoje widzieliśmy A C B.

    • Kamil

      Ke? Przyznam, że to aż niedorzeczne.

      • abc

        Niedorzeczne jest to że facebook nie synchronizuje przed wysłaniem wiadomości i nie blokuje wysłanie dopowiedz jeśli pojawi się nowa wiadomość w rozmowie. Pomijam to że czasami przesyłanie zdjęcia powoduje że odbiorca go nie dostaje. Raz miałem przypadek że nie dostarczono wiadomości – na jednym koncie jest, na drugim nie ma.

  • Sebastian Florek

    W rozmowach wideo w HangOut też były maski i efekty nakładane w czasie rzeczywistym. Gdy te startowały. Jaki ten Messenger i Snapchat zapóźniony. Żeby nie było, nie jestem fanem usług Google. Mając system mobilny od nich wręcz mnie odrzuca już, gdy słyszę nazwę tego kulawego systemu.

  • NotMeRly

    Dla ludzi, którzy narzekają: dlaczego po prostu nie zaczniecie używać Facebook Lite? Nie potrzeba tam żadnego Meesengera. Polecam :)

    • Kamil

      iOS nie ma Lite ;). Poza tym dla niektórych Lite okazuje się… zbyt ubogi. Przydałby się jakiś złoty środek.

      • NotMeRly

        No zgodzę się, że są funkcje, których Lite brakuje, np. głosowania.

        • Kamil

          Ano właśnie. Mnie najbardziej mimo wszystko dziwi brak dostępu do komunikatora z poziomu przeglądarki mobilnej.

Do
góry