Moja Gazetka z nowościami, na które czekałem!

0

Aplikacje pozwalające w mgnieniu oka podejrzeć informacje na temat promocji i tańszych zakupów cieszą się niesłabnącą popularnością. Zarówno te dotyczące okazji w sklepach online, jak i tych stacjonarnych. I trudno się komukolwiek dziwić — w końcu wszyscy lubimy płacić mniej i wiedzieć, gdzie znajdziemy interesujące nas produkty w najbardziej konkurencyjnych cenach, prawda? No prawda, prawda. Stąd też aplikacja Moja Gazetka od wielu, wielu, lat cieszy się dobrą sławą. Niepozorny program, który gromadzi gazetki promocyjne w formie przyjemnej aplikacji? Świetna sprawa, tym bardziej, że jej twórcy regularnie dbają o usprawnienia, dzięki którym korzystanie z programu staje się jeszcze przyjemniejsze!

Startujący w Polsce produkt rozrasta się w bardzo szybkim tempie — obecnie ma już swój odpowiednik także w Kazachstanie, Białorusi, Czechach, na Ukrainie, Litwie oraz Słowacji. I jak można podejrzeć w statystykach na oficjalnej stronie, wszędzie radzi sobie naprawdę dobrze. Ale samo rozrastanie się terytorialne to jeszcze nie koniec. Aplikacja bowiem zmienia się w oczach i regularnie dodaje nowe funkcje, które ułatwią robienie tańszych zakupów wszystkim zainteresowanym.

Ostatnią taką zmianą jest… opcja tworzenia listy zakupów wewnątrz aplikacji. Szybko i bez problemu można do niej dodawać przeglądane wewnątrz aplikacji produkty, a później z gotowcem… po prostu wyruszyć przed siebie, do sklepu! Opcja ta najpierw pojawiła się w wariancie na Androida, gdzie można było cieszyć się nią od połowy marca. Teraz trafiła także na produkty z systemem iOS. By było łatwiej, no i przede wszystkim wygodniej, podjechać do sklepu i nie. zapomnieć o wszystkich przecenionych produktach, po które tam podjechaliśmy.

Nowa wersja Mojej Gazetki oferująca opcję tworzenia listy zakupów jest już dostępna w sklepach mobilnych. Znajdziecie ją zarówno w App Store jak i na platformie Google Play. Jeżeli zaś korzystacie z aplikacji na co dzień, wówczas… wystarczy ją po prostu zaktualizować!

Zobacz też inne wpisy o zakupach na AntyApps:

Do
góry